Jeśli nie pojawią się nowe przeszkody, za półtora roku nowy terminal będzie w stanie obsłużyć rocznie 10-12 mln pasażerów.
Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego (GINB) podjął decyzję o umorzeniu postępowania odwoławczego w sprawie rozbudowy Okęcia, kosztującego minimum 200 mln USD. Tym samym wreszcie zapaliło się dla konsorcjum Ferrovial-Budimex zielone światło, które może rozpocząć pierwsze prace budowlane.
— W najbliższych dniach zaczniemy przygotowanie terenu budowy, potem rozpoczną się już właściwe prace — mówi Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimexu.
Konsorcjum hiszpańskiej grupy budowlanej Ferrovial i zależnego od niej Budimexu miało rozpocząć budowę drugiego terminalu na Okęciu jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Najważniejszą przeszkodą, która wstrzymała prace, był spór w sprawie budowy i finansowania infrastruktury komunikacyjnej wokół Okęcia. Jednak w połowie lutego, Lech Kaczyński, prezydent Warszawy i Marek Pol, minister infrastruktury podpisali porozumienie dotyczące budowy do 2007 r. tras ekspresowych do lotniska. Ostatnim powodem wstrzymywania prac nad rozbudową Okęcia było ponad 200 odwołań od decyzji o pozwoleniu na budowę.
— W toku postępowania odwoławczego okazało się, że osoby, które sprzeciwiały się rozbudowie lotniska, nie są stroną w sprawie. Z tego powodu odwołania te zostały oddalone — wyjaśnia Małgorzata Mackiewicz z GINB.