Według ustaleń firma miała dać samorządom gwarancje finansowe, że po zbudowaniu autostrady lokalne drogi pozostawi w stanie nie gorszym niż obecny.
— Kwestią delikatną są wymagania zarządców dróg, którzy chcą nie tyle naprawić zniszczenia spowodowane wzmożonym ruchem ciężkich samochodów, ile dokonać w ogóle ulepszenia swoich dróg... — komentował Łukasz Kubiak z biura prasowego Budimeksu.
Budimex spóźni się z budową A4
Autostradą A4 raczej nie dojedziemy na Ukrainę przed EURO 2012. Kłopoty z realizacją kontraktu na odcinku Dębica — Pustynia ma Budimex. Spółce nie udało się porozumieć z dwoma z sześciu samorządów w sprawie korzystania z dróg lokalnych podczas budowy.