Budimex szuka przychodów

[EG]
opublikowano: 2012-02-28 00:00

Spółka wraca do planów energetycznych, ale z większą ostrożnością. Powalczy o kontrakty warte do 2-3 mld zł.

Program budowy autostrad dla Budimeksu zakończy się w trzecim kwartale. Nowych przetargów jest jak na lekarstwo, trzeba więc szukać alternatywnych źródeł przychodów.

W kontrolowanej przez Ferrovial spółce mają to być koleje (stąd przejęcie w zeszłym roku Przedsiębiorstwa Napraw Infrastruktury), wysokomarżowa deweloperska mieszkaniowa (docelowo w budowie i sprzedaży ma być ok. 1 tys. mieszkań), gospodarka odpadami (spółka FB Service z hiszpańskim partnerem), ale także energetyka.

— Będziemy składać oferty, ale nie w największych przetargach, których niepowodzenie mogłoby wystawić na szwank stabilność spółki. Po ocenie ryzyka jesteśmy zainteresowani przetargami wartymi maksymalnie 2-3 mld zł, w których nasz udział dochodziłby do 50 proc. Będziemy występować z partnerami technologicznymi. W energetyce konwencjonalnej będzie to Hitachi, w blokach gazowych partnera dopiero wybieramy. Za kilka lat, na bazie zdobytych doświadczeń chcemy zbudować firmę, która będzie generalnym wykonawcą i projektantem w sektorze energetycznym — mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

Plan wejścia w energetykę nie jest nowy, bo już w 2010 r. prezes spółki chciał, by w 2012 r. ten segment stanowił 15-20 proc. przychodów. Miał również chrapkę na energetykę jądrową. Jednak od tamtej pory o przetargach głównie się tylko mówiło. Pierwsza jaskółka zmian w przemyśle budowlanym — kontrakt na budowę bloków energetycznych w PGE Elektrowni Opole — jednak już jest.

Dwa tygodnie temu Rafako, Polimex-Mostostal i Mostostal Warszawa podpisały kontrakt o wartości prawie 11,6 mld. Budimex z Hitachi zamierzają złożyć ofertę na budowę bloku w Elektrowni Turów. Budowlana spółka uczestniczy też w przetargach na budowę spalarni śmieci w Białymstoku, Koninie i Poznaniu.