Budimex wykupi Nieruchomości

ANP
opublikowano: 2009-10-07 06:35

Prezes nie zaskoczył prognozami. Ale analityków zaniepokoił plan odkupienia udziałów w spółce zależnej.

Skonsolidowane przychody Budimeksu mogą w 2009 r. spaść o 3-4 proc. z 3,34 mld zł rok temu, a w drugim półroczu grupa odnotuje zysk netto wyższy niż 66,9 mln zł z pierwszego. To szacunki Dariusza Blochera, nowego prezesa.

— Prognoza nieco niższych przychodów jest zgodna z oczekiwaniami rynku. To efekt opóźnień w ogłaszaniu przetargów przez GDDKiA. Wzrost przychodów grupa powinna pokazać w 2010 r. — ocenia Adrian Kyrcz z DM IDMSA.

Andrzej Krukowski z Deutsche Banku potwierdza.

— Jeśli spółce uda się znacząco pobić wyniki z pierwszego półrocza, będzie to dużym zaskoczeniem dla rynku — komentuje analityk.

Po sześciu miesiącach spółka ma 1,47 mld zł przychodów.

Budimex poinformował, że rozważa nabycie 50 proc. udziałów w Budimex Nieruchomości od Grimaldi Investments. Pozostałe 50 proc. już do niego należy.

— Informacje o wykupie mogą niepokoić, bo oznacza to znaczące zmniejszenie zasobów gotówkowych spółki, co może negatywnie wpłynąć na wysokość dywidendy — uważa Tomasz Krukowski.

Te plany negatywnie ocenia też analityk DI BRE Banku.

— Gotówka netto w spółce pochodzi obecnie wyłącznie z rozliczeń z podwykonawcami. Uszczuplenie jej byłoby dla Budimeksu ryzykowne. Kwota 300-400 mln zł [tyle Budimex chce zapłacić za udziały — red.] jest bardzo wysoka w porównaniu z ceną przejęcia [poprzednich 50 proc. — red.]. Na koniec 2008 r. wartość księgowa gruntów w grupie wynosiła około 332 mln zł, w latach 2009-11 przewidywaliśmy w segmencie deweloperskim 82 mln zł marży brutto na sprzedaży — ocenia Maciej Stokłosa z DI BRE Banku.

Według prezesa Budimeksu, istnieje 50-procentowe ryzyko, że bez większego wsparcia rządu budowa odcinka A1 Stryków–Pyrzowice nie powiedzie się. Zdaniem Dariusza Blochera, rząd powinien zapewnić gwarancje na połowę wartości projektu, by zrównoważyć rosnące koszty.

None
None