Wyniki budowlanej spółki spodobały się inwestorom. Teraz pora na nowe, autostradowe kontrakty.
Grupa Budimeksu osiągnęła w trzecim kwartale 965 mln zł sprzedaży, wobec 888 mln zł rok temu. Zysk operacyjny wzrósł z 9,2 mln zł do 34,4 mln zł, zysk netto — z 1,18 mln do 27,2 mln zł.
Marżowa niespodzianka
Analitycy spodziewali się, że Budimex pochwali się niezłą rentownością, ale wyniki prześcignęły oczekiwania.
— Największą niespodzianką jest znaczny wzrost marży brutto z działalności budowlanej do 13 proc. z 6 proc. przed rokiem i 5,9 proc. w drugim kwartale. Spodziewaliśmy się marży 8,1 proc. — uważa Arkadiusz Chojnacki, szef analityków Espirito Santo Investment.
Grupa poprawiła rentowność m.in. dzięki temu, że wiele realizowanych obecnie kontraktów podpisywała "na cenowej górce", a w trzecim kwartale mocno potaniały materiały budowlane.
Wyniki Budimeksu są imponujące, mimo że w deweloperce panuje zastój.
— Wypełniamy lukę coraz większą liczbą atrakcyjnych kontraktów infrastrukturalnych. Tylko w październiku podpisaliśmy umowy na ponad 800 mln zł — podkreśla Marek Michałowski, prezes Budimeksu.
Wyniki grupy po trzech kwartałach też prezentują się bardzo dobrze. Przychody zwiększyły się z 2,32 mld zł przed rokiem do 2,45 mld zł. Zysk operacyjny wzrósł z 11,7 mln zł do 86,8 mln zł, a netto sięga 73 mln zł, wobec 2,8 mln zł straty rok temu. To pozytywnie nastawiło inwestorów. W czwartek kurs akcji Budimeksu wzrósł o 3,9 proc.
Autostrady po EURO 2012
Jednymi z najważniejszych kontraktów, o jakie zabiega Budimex (wraz z Ferrovialem i Cintrą), są dotyczące budowy i eksploatacji autostrad A2 Stryków — Konotopa i A1 Stryków — Pyrzowice. Konsorcjum — podobnie jak konkurenci z grupy Stalexportu Autostrady — otrzymało z drogowej dyrekcji projekt umowy na A2. Firmy właśnie ją analizują.
Za faworyta w przy- padku A2 uchodzi jednak Stalexport Autostrady, bo konsorcjum z Budimeksem ma wyłączność na trasę A1 i w branży panuje przekonanie, że nie zdoła wykonać dwóch kontraktów jednocześnie.
— Damy radę. Do realizacji kontraktów infrastruktu- ralnych będziemy mogli wykorzystać specjalistów z dziedzin budownictwa, w których jest zastój. Znacznie trudniejszą sprawą będzie zdobycie finansowania — podkreśla Marek Michałowski.
Firma na organizowanie autostradowego finansowania chciałaby mieć 1-1,5 roku, a to oznacza, że ani podwarszawski odcinek A2, ani autostrada z Łodzi do Katowic nie powstałyby przed EURO 2012.
— W przypadku A2 można próbować przyśpieszyć realizację, w przypadku A1 nie ma takiej możliwości — nie ukrywa szef Budimeksu.
To oznacza, że w łeb wzięły rządowe plany budowy trasy północ — południe przed piłkarskimi mistrzostwami.