Budowlane reformy zostały podzielone

Emil Górecki
opublikowano: 2015-04-22 00:00

Zamiast gigantycznego bloku prawnego parlament dostanie połowę przepisów teraz, drugą — już po wyborach.

Premier Ewa Kopacz zapowiedziała, że na początku 2015 r. do parlamentu trafi kodeks budowlany, który uprości procedury związane z budową m.in. domów jednorodzinnych. W październiku, kiedy wygłaszała exposé, już było wiadomo, że terminu nie da się dotrzymać, m.in. ze względu na szeroki zakres rozważanych zmian. Rząd reklamował niedawno uchwaloną „małą nowelizację” prawa budowlanego, która w rzeczywistości nie przyniosła wielu nowych, praktycznych rozwiązań. O tym, że kodeks nie powstanie do końca 2014 r., wiedział też prof. Zygmunt Niewiadomski, szef Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Budowlanego, która działa przy Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. Dlatego podał się do dymisji, a jego miejsce zajął prof. Marek Wierzbowski.

Marek Wiśniewski

— Początkowo komisja pracowała nad jednym, obszernym dokumentem: kodeksem urbanistyczno-budowlanym. Postanowiliśmy jednak podzielić te domeny na dwie części. Kodeks budowlany, który obejmuje materię prawa oraz wyrobów, jest już niemal gotowy. Obecnie trwają uzgodnienia wewnątrzresortowe i mamy nadzieję, że niebawem rozpoczną się konsultacje społeczne. Czy zostanie przyjęty w tej kadencji Sejmu? My jesteśmy do tego przygotowani — mówi prof. Marek Wierzbowski.

Założenia części budowlanej kodeksu to uproszczenie procedur, ograniczenie dokumentów potrzebnych do wydania pozwolenia na budowę, ograniczenie terminu wzruszalności pozwolenia na budowę do roku po oddaniu obiektu do użytkowania, uelastycznienie procedur naprawczych i legalizacyjnych oraz dostosowanie wysokości opłaty legalizacyjnej do wartości rynkowej nielegalnie wybudowanego obiektu. Kontrowersyjnym zagadnieniem było powołanie „policji budowlanej”, czyli wzmocnienie nadzoru nad inwestycjami.

— Komisja proponuje odłączyć najniższy szczebel inspektoratów budowlanych od powiatów i zamiast nich stworzyć około 100 inspektoratów okręgowych, ponad którymi funkcjonowałyby wojewódzkie inspektoraty i centrala. Po tej zmianie organizacyjnej inspektoratybyłyby sprawniejsze i bardziej wyspecjalizowane, mogłyby lepiej zarządzać pieniędzmi, przeznaczając je na działalność merytoryczną. Politykom pozostanie podjęcie decyzji, czy ta reforma zostanie przeprowadzona — mówi Wojciech Jacyno, członek komisji.

Prace nad częścią urbanistyczno-planistyczną kodeksu są mniej zaawansowane. Kodeksy mają jednak być tak zbudowane, by mogły wchodzić w życie osobno. Prof. Marek Wierzbowski szacuje, że drugi dokument powstanie do końca roku. Kadencja komisji upływa w połowie 2016 r. Oba kodeksy muszą być opracowywane w taki sposób, by brały pod uwagę powstające akty prawne, jak niedawna „mała” nowelizacja prawa budowlanego i planowane ustawy o rewitalizacji i zagospodarowaniu przestrzennym.

KONTYNUATOR: Choć forma kodeksu budowlanego, opracowywanego przez zespół prof. Marka Wierzbowskiego jest inna, niż planowana przez jego poprzednika, to w treści jest podobna. Chodzi o to, by budowanie w Polsce stało się prostsze, szybsze i mniej chaotyczne. [FOT. WM]