Inwestycji budowlanych przybywa, a rentowność przedsiębiorstw budowlanych spada — wynika z raportu przygotowanego przez firmę Deloitte. Pierwszy raz od prawie pięciu lat jest poniżej zera. W 2012 r. sięgała netto minus 15 proc., ale wówczas zbankrutowało wiele firm, rynek budowlany się załamał, a ceny materiałów i robocizny spadły. W 2013 r. rentowność była już dodatnia i rosła do 2016 r. Wówczas ruszyły inwestycje z bieżącej perspektywy, a rentowność zaczęła spadać.

— Będzie lepiej, jak przyjdzie kryzys. Wtedy ceny materiałów i koszty pracy spadną, a marże w kontraktach ze stałą ceną wzrosną. Obyśmy tylko do niego dotrwali — mówi Mirosław Józefczuk, członek zarządu Warbudu.
Potrzebna indeksacja
Wojciech Tojanowski, członek zarządu Strabaga, przyznaje, że na rynku budowlanym dochodzi do paradoksów — wykonawcy faktycznie czekają na kryzys, martwią się jednak o to, jak do niego dotrwać. Rozwiązaniem, jego zdaniem, jest indeksacja wartości kontraktów, które — wraz ze wzrostem cen — tracą rentowność. Mirosław Józefczuk dodaje, że problem nie dotyczy jedynie indeksacji cen umów zawartych z zamawiającymi publicznymi, ale także z prywatnymi. Wiele z nich nie przewiduje waloryzacji odzwierciedlającej faktyczny wzrost cen materiałów i robocizny w ostatnich latach.
— Przygotowujemy raport, w którym przeanalizowany zostanie wzrost cen produktów budowanych i kosztów zatrudnienia. Zamierzamy wykorzystać go w rozmowach ze stroną publiczną oraz inwestorami prywatnymi dotyczących indeksacji wartości kontraktów — twierdzi Mirosław Józefczuk.
Jego zdaniem, część z nich na waloryzację na pewno się nie zgodzi. Wobec takich inwestorów zamawiający będą dochodzić roszczeń w sądzie. Spodziewają się długotrwałych procesów — przypominają, że np. Polimex-Mostostal, który w poprzedniej perspektywie wypowiedział realizację kilku kontraktów drogowych, dopiero od niedawna zawiera porozumienia roszczeniowe z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad.
Rychłe pogorszenie
Deloitte przeprowadził po pierwszy raz także wśród przedsiębiorców budowlanych badanie oceny perspektyw rynkowych. Najwięcej respondentów reprezentuje firmy mające powyżej 1 mld zł rocznego obrotu. Barometr wskazuje, że w krótkim terminie — od 6-24 miesięcy — 10 proc. badanych uważa, że sytuacja rynkowa znacznie się pogorszy, a aż 31 proc. uważa, że będzie nieznacznie gorsza. W dłuższej perspektywie, powyżej dwóch lat, znaczne pogorszenie prognozuje już co czwarty badany przedsiębiorca budowlany, a nieznaczne wieszczy 21 proc. firm. Znaczną poprawę natomiast przewiduje tylko 12 proc. ankietowanych.
Ciekawe są także dane dotyczące perspektyw dywersyfikacji usług i działalności geograficznej przez firmy budowlane. Prawie 42 proc. badanych notuje powolny wzrost dywersyfikacji portfela. Lepiej jest z podbijaniem zagranicznych rynków, których dynamiczny wzrost przewiduje 37,5 proc. menedżerów budowlanych, a powolny 39,6 proc.