Budowlanka ma się dobrze

Adrian Boczkowski
opublikowano: 19-06-2008, 00:00

Posiadacze akcji spółek z branży budowlanej mają powody do zadowolenia. Ich papiery — na tle innych sektorów — okazały się w minionych miesiącach dobrą inwestycją. Taki jest obraz ogólny, jednak diabeł, jak wiadomo, tkwi w szczegółach.

Ogólnie dobra kondycja branży na giełdzie nie oznacza jednak, że zakup walorów każdej spółki zakwalifikowanej przez GPW jako budowlana oznaczał dla inwestorów zyski. Wręcz przeciwnie.

Dominowały spadki

Przez pierwsze pięć miesięcy tego roku kursy jedynie 11 z 31 spółek tworzących WIG-Budownictwo wzrosły. W maju grupa firm nad kreską powiększyła się do 12. To jednak wciąż zdecydowanie mniej niż spółek z kursami na minusie.

Najwięcej można było zarobić od początku roku na akcjach Prochemu (kurs wzrósł o blisko 27 proc.), Mostostalu Warszawa (13,2 proc.), Instalu Kraków (11,6 proc.) i Unibepu (10,3 proc.). Najdotkliwsze straty — ponad 40 proc. — ponieśli z kolei posiadacze papierów Naftobudowy, Energoaparatury i Biprometu. Ponad 30 proc. na minusie wyniosła stopa zwrotu z akcji Energopolu i Elkopu (przeliczając parametry emisji z prawem poboru, pomijając ewentualny spadek kursu wynikający ze wzmożonej podaży po wprowadzeniu nowych akcji do obrotu). O 23 proc. zmniejszyła się natomiast kapitalizacja Polimeksu-Mostostalu.

W samym maju spośród spółek budowlanych najlepiej zachował się kurs Trakcji Polskiej (wzrost o ponad 10 proc.), Unibepu (9,3 proc.) i PBG (7,8 proc.). W ciągu zeszłego miesiąca papiery Energoaparatury straciły na wartości 27,8 proc., a groszowego Elkopu — 25 proc. Dwucyfrowych spadków doświadczyli również akcjonariusze Biprometu, Mostostalu Export, Elektrotimu i Energopolu.

Warto jednak zauważyć, że ogólnie WIG-Budownictwo zachowuje się zdecydowanie lepiej niż większość innych indeksów. W okresie styczeń-maj indeks firm budowlanych stracił 7,8 proc., podczas gdy indeksy spółek medialnych, paliwowych, spożywczych i deweloperów zniżyły się o ponad 20 proc. Jedynie WIG-Telekomunikacja, za sprawą dobrych notowań TP, stracił mniej (4,4 proc.).

Dlatego też, kierując się wskazówkami historycznymi, przy inwestowaniu w spółki budowlane warto wyszukać perełki lub stworzyć portfel akcji zbliżony do giełdowego indeksu WIG-Budownictwo. To powinno maksymalizować stosunek spodziewanego zysku do ryzyka związanego z sukcesami poszczególnych spółek.

Jedni są na topie…

Inwestorzy liczą na realizację dużych przedsięwzięć infrastrukturalnych, które mogą znacznie zwiększyć zyski niektórych spółek budowlanych. Dlatego może się wydawać, że wskaźniki tych firm bujają w obłokach. Spośród najprostszych indykatorów do porównań spółek giełdowych o różnej charakterystyce najlepiej nadaje się C/Z (cena akcji do zysku netto z ostatnich czterech kwartałów przypadającego na jeden walor). Dla blue chipów wynosi on około 13,5, a dla „średniaków” z mWIG40 — około 11. W czasie, gdy dla deweloperów czy spółek paliwowych często C/Z jest jednocyfrowy, to dla przedsiębiorstw z indeksu WIG-Budownictwo wynosi ponad 31 (średnia ważona ze względu na udział w indeksie). Rekordzistą pod tym względem jest Budimex (C/Z powyżej 65) i Energomontaż Północ (C/Z powyżej 58). To świadczy o tym, jak duże nadzieje wiążą inwestorzy z branżą budowlaną. Przede wszystkim Budimex pozytywnie zaskakuje giełdowych graczy wynikami. A ci w zamian windują kurs. Nieczęsto zdarza się bowiem, że w pierwszym kwartale firma zarabia więcej niż w całym poprzednim roku. Grupa Energomontażu Północ (jej inwestorem strategicznym jest Polimex-Mostostal) również, choć nie aż tak szybko, poprawia wyniki. Spółki córki Energomontażu przez pierwsze miesiące roku zdołały już zapełnić portfele zamówień na cały rok. Świadczy to o dużym ich potencjale.

…a inni w niełasce

Najmniejszego progresu wyników na jedną akcję inwestorzy spodziewają się natomiast po Resbudzie oraz zarówno po krakowskim, jak i lubelskim Instalu. Taki wniosek można wysnuć na podstawie wyceny porównawczej. Gracze wyceniają bowiem pierwszą spółkę jedynie 4,6 razy więcej niż jej zyski z ostatnich czterech kwartałów, drugą — 5,3, a trzecią — 9,1.

W przypadku Resbudu (pakiet kontrolny akcji należy do ABM Solid) wskaźnik C/Z spadł z ponad 12 dzięki znacznie lepszym niż przed rokiem wynikom pierwszego kwartału. Jednak ani to, ani prognoza zarządu, według której zysk netto spółki będzie w tym roku ponad cztery razy wyższy niż w 2007 r., nie przekonały inwestorów do zwiększania liczby akcji Resbudu w portfelach i podciągnięcia w ten sposób wyceny rynkowej. Jeśli firma zrealizuje plany, to dla obecnego kursu i spodziewanych wyników z tego roku C/Z nie przekracza 3. Należy więc do najniższych na całej GPW. Słabe wyniki Resbudu w zeszłym roku wciąż jednak w oczach wielu inwestorów zmniejszają atrakcyjność inwestycyjną spółki. Czy większość ma tym razem rację, przekonamy się w najbliższych kwartałach.

Jednocyfrowy wskaźnik C/Z giełdowych Instali ma nieco inne podłoże. Małopolska spółka zajęła się częściowo deweloperką. Obecna niechęć rynku do tej branży dołuje również kurs Instalu Kraków. A niskie C/Z lubelskiej firmy wynika m.in. z rozwodnienia kapitału, jakie będzie skutkiem zdublowania się liczby akcji po emisji walorów z zachowaniem prawa poboru. Cena nowych akcji będzie przy tym zdecydowanie niższa niż ich wycena rynkowa.

Ważą się losy

Najbliższe miesiące mogą okazać się przełomowe dla posiadaczy akcji spółek budowlanych. Jeśli duże inwestycje w przemyśle paliwowym, ochronie środowiska, drogownictwie czy budownictwie mieszkaniowym będą się odsuwały w czasie lub pojawią się problemy z ich finansowaniem, niemożliwe stanie się utrzymanie bardzo wysokich wycen niektórych spółek z branży. Jeśli bowiem fundamenty nie dogonią wkrótce wyśrubowanych rynkowych oczekiwań, to przy obecnych nie najlepszych nastrojach na rynkach kapitałowych branża budowlana może tracić na GPW w najszybszym tempie. Należy jednak przyznać, że w dłuższej perspektywie nieco zniechęcająca do zakupu akcji Resbudu może być jakość prognozowanego zysku netto. Ma on bowiem w dużej części pochodzić z jednorazowych transakcji sprzedaży udziałów w spółkach zależnych, które nie zajmują się podstawową działalnością grupy. l

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu