Budryk marzy o połączeniu się z Elektrownią Opole

Maria Trepińska
opublikowano: 2003-12-01 00:00

Państwowa kopalnia przygotowuje się do konsolidacji z odbiorcą swojego węgla. Ale najpierw zamieni długi na nowe akcje.

Zarząd kopalni Budryk w Ornontowicach pod Gliwicami poważnie myśli o połączeniu sił z Elektrownią Opole, głównym partnerem handlowym. Przed planowaną konsolidacją zarząd Budryka zamierza podwyższyć kapitał spółki albo raczej zamienić długi na nowe akcje.

— Mamy uzgodnioną z Ministerstwem Finansów zamianę wierzytelności na kapitał akcyjny — ujawnia Piotr Czajkowski, prezes kopalni Budryk.

Według szacunkowych danych, chodzi o 200-300 mln zł wierzytelności. Kopalnia zaciągnęła kredyt bankowy na własną budowę. Był on gwarantowany przez Skarb Państwa. Teraz należności reguluje resort finansów, stając się wierzycielem kopalni.

Zdaniem prezesa, po oddłużeniu Budryka powinno nastąpić połączenie z elektrownią.

— Ostateczna decyzja będzie należała do resortu skarbu — zastrzega szef kopalni.

W ocenie Ireneusza Wesołowskiego, dyrektora ds. strategii El Opole, to „naturalna koncepcja”.

— Mamy podobne doświadczenia i problemy. Wykazujemy wolę współpracy kapitałowej z Budrykiem, ale potrzebne są rozstrzygnięcia właścicielskie — mówi Ireneusz Wesołowski.

Nie jest jednak jasne, czy kopalnia Budryk zostanie włączona do tworzonej grupy BOT (Bełchatów-Opole-Turów). Decyzje powinny zapaść jeszcze w tym roku.

Budryk wydobywa rocznie około 2,5 mln ton węgla. Jest to jedna z najnowocześniejszych kopalni, zatrudniająca 2,4 tys. osób. Ponad 1 mln ton sprzedaje Elektrowni Opole. Prezes Czajkowski twierdzi, że spółka zakończy 2003 r. zyskiem, ale na razie nie chce ujawniać jego wielkości. W ubiegłym roku przekroczył on 17,6 mln zł.