Budujcie wodociągi póki tanio

Marta Bellon
opublikowano: 15-04-2010, 00:00

Wodociąg tańszy o 30-40 proc. niż w kosztorysie? Tak, to możliwe. Nie tylko w Markach.

Dekoniunktura pomogła samorządom: zmusiła firmy budowlane do walki o kontrakty

Wodociąg tańszy o 30-40 proc. niż w kosztorysie? Tak, to możliwe. Nie tylko w Markach.

Na spełnienie unijnych wymagań dotyczących gospodarki wodno-ściekowej polskie samorządy mają czas do 2015 r. Muszą się śpieszyć także z innego powodu: właśnie teraz jest najlepszy moment na realizację takich projektów. Dekoniunktura na rynku budowlanym dała szansę wodociągom na tańsze inwestowanie.

Prawdopodobnie uda się to wodociągowi w Markach pod Warszawą, który kilka miesięcy temu ogłosił przetarg na budowę kanalizacji. Okazało się, że dwie inwestycje — budowę kanalizacji w południowo-zachodniej i wschodniej części Marek — chce realizować aż 35 firm.

Spółka Wodociąg Marecki szacowała, że koszt pierwszej inwestycji przekroczy 54 mln zł, a drugiej — 31 mln zł. Tymczasem najtańsza oferta w pierwszym projekcie to ponad 23 mln zł, najwyższa — prawie 43 mln zł brutto. W drugim odpowiednio 12 mln zł i 27 mln zł. To cena zdecyduje o wyborze zwycięzcy przetargu.

Taniej o jedną trzecią

Skąd tak duża różnica szacowanych kosztów i cen żądanych przez budowlańców? Kajetan Paweł Specjalski, dyrektor Wodociągu Mareckiego, wyjaśnia, że kosztorysy powstawały w czasie, gdy na rynku trwała koniunktura, a ceny materiałów i usług budowlanych rosły w szalonym tempie.

— Dwa lata temu wszystko drożało, a potem nastąpił spadek koniunktury. Uznaliśmy, że kosztorysy zweryfikuje rynek. Liczyliśmy, że z powodu dużego zainteresowania wykonawców ostateczny koszt inwestycji będzie mniejszy o 30-40 proc. Nasze prognozy się potwierdziły — mówi Kajetan Specjalski.

Ma nadzieję, że kolejne przetargi też go mile zaskoczą i oferty będą znacznie niższe od kosztorysu.

— Mamy jednak obawy, że wykonawcy konkurując ze sobą ceną, mogą zapomnieć o jakości usług. Dlatego będziemy zwracać szczególną uwagę na to, jak będą realizować inwestycje — podkreśla dyrektor.

Całkowity koszt budowy kanalizacji w Markach szacowany jest na 200 mln zł. Miasto stara się o unijne dofinansowanie 136 mln zł. W maju i lipcu ogłosi kolejne przetargi, zakończenie wszystkich prac planuje na 2011 r.

Antoni Tokarczuk, dyrektor Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie, potwierdza, że to dobry czas na inwestycje.

— Gdy panowała koniunktura, firmy budowlane stawiały zaporowe ceny i istniało zagrożenie, że wodociągi nie będą mogły zrealizować koniecznych inwestycji. Od początku spowolnienia gospodarczego konkurencja na rynku budowlanym jest duża i firmy oferują znacznie niższe ceny — mówi Antoni Tokarczuk.

Ryszard Wiśniewski, właściciel budowlanej firmy Piecobiogaz, twierdzi jednak, że w większych przetargach aż tak dużej konkurencji nie ma. W mniejszych przedsiębiorcy często zaniżają ceny.

— Jest mało zleceń, dlatego niektóre firmy proponują cenę nawet o połowę niższą od szacowanego kosztu — mówi Ryszard Wiśniewski.

Stabilizacja cen

Jerzy Ciechanowski, prezes Hydrobudowy Polska, zwraca uwagę, że zmienia się struktura zleceń.

— O ile w poprzednich latach zdobywaliśmy kontrakty o wartości kilkudziesięciu milionów euro, o tyle obecnie wartość pojedynczego przetargu sięga najwyżej kilkudziesięciu milionów złotych. Łączna wartość tego rynku się nie skurczyła. Liczba przetargów kanalizacyjnych rośnie, ale zdecydowana większość z nich dotyczy przedsięwzięć poniżej 50 mln zł, pozostałe są dzielone na kilka etapów. Mogą zatem ubiegać się o nie także mniejsze firmy, co dodatkowo zwiększa konkurencję — tłumaczy Jerzy Ciechanowski.

Jego firma nie uczestniczyła w rozpoczętej w ubiegłym roku walce cenowej.

— Nie zmieniliśmy sposobu kalkulacji naszych marż. Efekt był taki, że od wielu miesięcy nie wygraliśmy przetargu na budowę sieci wodociągowych lub kanalizacyjnych. Mogliśmy sobie jednak na to pozwolić, gdyż zawczasu zapełniliśmy nasz portfel zleceń na 2010 r. — podkreśla prezes Hydrobudowy.

Trudno prognozować, ile potrwa dekoniunktura na rynku budowlanym, czyli jak długo jeszcze inwestowanie będzie tańsze.

— Nie spodziewam się silnej zwyżki cen usług w tym segmencie rynku. Obserwujemy ich stabilizację. W ubiegłym roku nasze oferty cenowe niejednokrotnie zajmowały ostatnie miejsca w tego typu przetargach. Teraz coraz częściej mieszczą się w środku stawki. A to oznacza, że nasi konkurenci powoli odchodzą od zaniżania cen. Jest to jednak nadal trudny rynek — przyznaje Jerzy Ciechanowski.

krajowy program oczyszczania ŚciekÓw komunaLnych

1635

Tyle miejskich i wiejskich aglomeracji buduje, modernizuje sieci kanalizacyjne i oczyszczalnie ścieków w ramach krajowego programu oczyszczania ścieków komunalnych.

Liczba aglomeracji wyznaczonych przez gminy i wojewodów, które zostały objęte programem, jest mniejsza od liczby gmin w Polsce. Niektóre z nich położone są na terenie kilku gmin, a w niektórych gminach wyznaczono po kilka aglomeracji. Program finansowany jest głównie z funduszy własnych gmin, pieniędzy unijnych i krajowych funduszy ekologicznych.

1069

Tyle aglomeracji powinno do końca tego roku osiągnąć zgodność z unijną dyrektywą w zakresie odprowadzania i oczyszczania ścieków komunalnych. 100 proc. zgodności z dyrektywą Polska musi osiągnąć w 2015 r.

113

Tyle umów o unijne dofinansowanie projektów z zakresu gospodarki wodno-ściekowej podpisano do marca. Można je otrzymać z PO Infrastruktura i Środowisko. Podpisane umowy opiewały na 6,5 mld zł, co stanowi 60 proc. kwoty na ten priorytet.

31

mld zł Tyle ma kosztować budowa około 37 tys. km sieci kanalizacyjnej w ramach krajowego programu oczyszczania ścieków komunalnych. Całkowity koszt programu w latach 2005-15 to 42,6 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy