Budżetowe kłopoty osłabiły złotego

Mariusz Potaczała
21-07-2003, 00:00

Ostatni tydzień przyniósł zdecydowaną deprecjację złotego. Kurs USD/PLN znalazł się na najwyższych poziomach od trzech miesięcy, testując poziom 4,01.

Jeszcze na początku tygodnia za dolara płacono 3,92 zł. Kurs EUR/PLN po testowaniu poziomu 4,50 ustabilizował się w okolicy 4,48. Głównym powodem osłabienia złotego były niepokojące informacje napływające z MF, które dotyczyły przyjęcia na 2003 rok deficytu budżetowego na poziomie 45-47 mld zł. Tymczasem inwestorzy oczekiwali od polskiego rządu zdecydowanych działań w kierunku redukcji wydatków budżetowych.

Polska waluta nie znalazła także wsparcia w publikowanych dobrych danych makroekonomicznych. Na początku tygodnia GUS opublikował dane o inflacji za czerwiec. Wskaźnik CPI liczony r/r osiągnął poziom 0,8 proc. wobec wzrostu 0,4 proc. w maju. W ujęciu miesięcznym inflacja wyniosła –0,1 proc. Z kolei produkcja przemysłowa w minionym miesiącu w ujęciu rocznym wzrosła 7,8 proc. licząc rok do roku, a w stusonku do czerwca spadła o 0,5 proc. Te dane potwierdzają utrzymanie trendu wzrostowego produkcji oraz zwiększają prawdopodobieństwo ożywienia gospodarczego. W pierwszym kwartale wzrost PKB wyniósł 2,2 proc. Dane o produkcji przemysłowej wskazują na to, iż w II kwartale Polska może osiągnąć wzrost gospodarczy bliski 3,0 proc.

Za to amerykańska waluta ma się coraz lepiej. Dolar zyskał w ubiegłym tygodniu około 2 procent w stosunku do wszystkich najważniejszych walut. Kurs EUR/USD zniżkował z 1,1320 do 1,1120 osiągając tym samym najniższe poziomy od trzech miesięcy. Dolar systematycznie zyskuje na wartości w stosunku do euro od czerwca, gdy Fed nieoczekiwanie obniżył stopy. Dodatkowym czynnikiem, który wpłynął na wzmocnienie dolara do wspólnej waluty, był powracający na amerykańskie giełdy optymizm.

Na początku tygodnia notowania pary EUR/USD były stabilne. Niewielka aktywność inwestorów była związana z oczekiwanym wystąpieniem Alana Greenspana, szefa amerykańskiego banku centralnego, którego opinia o stanie gospodarki USA ma kluczowe znaczenie dla decyzji inwestycyjnych. Alan Greenspan stwierdził, że Stany Zjednoczone mogą stać na progu okresu znacznego wzrostu gospodarczego, a amerykański bank centralny będzie czekał na poważną poprawę sytuacji gospodarczej, zanim rozważy podniesienie stóp. Słowa szefa Fed zostały odebrane jako sygnał świadczący o determinacji amerykańskiego banku centralnego, który chce wspomóc rozwój gospodarczy. W ich efekcie notowania euro do dolara spadły do najniższych poziomów od trzech miesięcy.

Potwierdzeniem słów Alana Greenspana były dane z USA. Liczba nowych inwestycji budowlanych wzrosła w czerwcu o 3,7 proc., do 1,803 mln, a liczba nowych bezrobotnych spadła do 412 tysięcy. Jednak wiele obaw budzi wysokość deficytu budżetowego w USA. Ale w opinii szefa Fed wprowadzenie właściwej dyscypliny fiskalnej zapobiegnie kłopotom finansowym USA.

Rekomendacje mają wyłącznie charakter informacyjny i nie powinny być inaczej interpretowane.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Budżetowe kłopoty osłabiły złotego