Bukmacherzy zagrają z reprezentacją

opublikowano: 30-07-2014, 00:00

STS będzie oficjalnym partnerem PZPN i reprezentacji Polski. Stawką są m.in. bandy na meczach kadry.

Kto zarabia na piłce, ten musi w nią inwestować. STS, katowicki bukmacher z 40-procentowym udziałem w polskim rynku, od 1,5 roku jest głównym sponsorem Lecha Poznań. Teraz postanowił zagrać ogólnonarodowo i podpisał z Polskim Związkiem Piłki Nożnej (PZPN) dwuletnią umowę, dającą mu tytuł oficjalnego partnera piłkarskiej reprezentacji Polski.

— Mamy wyłączność branżową na reprezentację i będziemy chcieli, by tak zostało — mówi Mateusz Juroszek, prezes STS. Oficjalny partner może m.in. umieszczać swoje logo na biletach czy ściankach do wywiadów. Bukmacherzy nie mogą się reklamować, ale STS będzie mógł wyświetlać „przekaz informujący o sponsorowaniu” na bandach LED w trakcie meczówreprezentacji w kraju (towarzyskich i eliminacyjnych). To trzeci — i najniższy — stopień w sponsorskiej piramidce reprezentacji piłkarskiej.

— Na jej szczycie jest sponsor główny, niżej oficjalni sponsorzy, a na dole — oficjalni partnerzy — tłumaczy Maciej Sawicki, sekretarz PZPN. Sponsorem głównym od lat jest Orange, ale kontrakt telekomu z PZPN wygasa z końcem lipca. Kto go zastąpi — na razie nie wiadomo. Na pewno nie będzie to STS. Przynajmniej jeszcze nie teraz.

— Chcielibyśmy co dwa lata wspinać się wyżej po tej sponsorskiej piramidce. Na razie — jako firmę, która z ok. 400 mln zł przychodów, wpłacającą do budżetu 50 mln zł podatku od zakładów wzajemnych, najwyższego w Europie — stać nas na tytuł partnera reprezentacji i wspieranie Lecha. Jeśli przepisy się zmienią i ograniczona zostanie potężna szara strefa bukmacherska w internecie, to będziemy w stanie wydawać więcej na sponsoring sportu — mówi Mateusz Juroszek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy