Bułka w teczce czy wypad do baru

opublikowano: 01-07-2019, 22:00

Pracujący w biurowcach lubią jeść w tamtejszych kantynach, ale jedzenie powinno być tanie — wynika z ankiety Colliersa.

Odwiedzili w sumie ponad 500 warszawskich biurowców, wypili dziesiątki litrów kawy i herbaty oraz zjedli kilkadziesiąt lunchów w bistrach, kawiarniach i restauracjach. Przeprowadzili rozmowy ze specjalistami branży gastronomicznej i zebrali opinie 200 pracowników. Dzięki temu dowiedzieli się, z jakiej oferty lud pracujący stolicy korzysta najczęściej, ile pieniędzy i czasu przeznacza na posiłki, a także jaką kuchnię lubi i czym się kieruje przy wyborze jadłodajni.

Wygrywają ci pracodawcy, którzy dbają o bogatą ofertę gastronomiczną —
mówi Katarzyna Michnikowska z Colliers International
Zobacz więcej

PRZEZ ŻOŁĄDEK:

Wygrywają ci pracodawcy, którzy dbają o bogatą ofertę gastronomiczną — mówi Katarzyna Michnikowska z Colliers International Fot. ARC

— Byliśmy również ciekawi, czego brakuje respondentom, jeśli chodzi o ofertę żywieniową. To wszystko dało nam bardzo ciekawy obraz rynku gastronomicznego adresowanego do osób zaludniających kompleksy biurowe — mówi Katarzyna Michnikowska, dyrektor w dziale doradztwa i badań rynku Colliers International.

Ciągle jeszcze króluje przygotowana w domu kanapka, ale tylko 7 proc. pracowników poprzestaje na tej formie odżywiania. Prawie trzy czwarte badanych łączy przyniesiony w teczce posiłek z tym, co mogą zamówić w biurze. Ponad połowa chętnie odwiedza bistro lub restaurację (56,5 proc.) albo zamawia jedzenie przez telefon (50 proc.), choć tylko 16,5 proc. pozwala sobie na ten luksus codziennie, a 40 proc. — kilka razy w tygodniu. Największa grupa ankietowanych (75 proc.) wydaje na obiad od 11 do 30 zł. Chodzimy tam, gdzie jest tanio (70 proc.), blisko (69 proc.) i smacznie (70 proc.). Lubimy jeść w spokoju — w przypadku 68 proc. pracowników lunch trwa pół godziny. Kobiety spędzają na nim więcej czasu niż mężczyźni. Colliers International szacuje, że w warszawskich biurowcach pracuje około pół miliona osób. Większość obiektów oferuje moduły handlowo-usługowe. Na łącznej powierzchni 350 tys. m kw. znajduje się 1,3 tys. lokali. 540 placówek trudni się gastronomią, spośród których jedną piątą stanowią kawiarnie, pozostałe to kantyny, bistra, restauracje oraz bary z alkoholem i przekąskami. Najwięcej jadłodajni jest w centrum miasta i na Mokotowie.

— W ostatniej dekadzie obserwujemy wzrost znaczenia infrastruktury uzupełniającej. W związku z niską stopą bezrobocia trwa walka pracodawców o talenty, a przyjazne biuro staje się dodatkowym elementem motywacyjnym — wskazuje Łukasz Żelezik, partner, dyrektor w dziale powierzchni biurowych Colliers International.

A jakieś gastronomiczne nowinki? Przybywa lokali wegetariańskich i wegańskich, a klienci odżywiają się coraz zdrowiej, próbują egzotycznych potraw, ale też chętnie wracają do smaków dzieciństwa.

65937540-8c2f-11e9-bc42-526af7764f64
Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu