Bundestag rozpoczął w piątek prace nad pakietem ustaw dotyczących reformy systemu opieki zdrowotnej. Proces legislacyjny ma się zakończyć jeszcze w tym roku, nowe przepisy będą obowiązywały od kwietnia 2007 r.
Minister zdrowia Ulla Schmidt (SPD) zabiegała podczas pierwszego czytania o poparcie posłów dla rządowego projektu. Proponowane rozwiązania są "dobrą podstawą" do zapewnienia 82 milionom obywateli Niemiec opieki medycznej na wysokim poziomie, pomimo niekorzystnych zjawisk demograficznych i gospodarczych - mówiła szefowa resortu zdrowia.
Opozycja domaga się wstrzymania reformy, gdyż uważa, że zmiany spowodują zwiększenie obciążeń finansowych dla ubezpieczonych i pogorszenie jakości usług medycznych. Przeciwko reformie protestują także organizacje lekarskie. Bojkot nowych przepisów zapowiedziały kasy chorych.
Bundestag uchwalił przy okazji nowe prawo o działalności lekarzy. Przewiduje ono ułatwienia przy otwieraniu prywatnych gabinetów na terenach wiejskich w Niemczech Wschodnich. W całym kraju brakuje obecnie 1000 lekarzy gotowych do podjęcia pracy na wsi, w tym 750 w landach wschodnich.
Rząd przyjął projekt reformy służby zdrowia w minioną środę, po wielomiesięcznych sporach. Głównym punktem reformy jest utworzenie centralnego funduszu zdrowia, zasilanego zarówno ze składek ubezpieczonych, jak i ze środków budżetowych. Zdaniem ministerstwa fundusz, który ma zacząć działać w 2009 r., będzie lepiej dzielił środki przeznaczone na działalność kas chorych.
Projekt przewiduje objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym wszystkich obywateli Niemiec. Budżet państwa ma zapewnić wsparcie finansowe tym osobom, które nie są w stanie opłacić składki - biednym emerytom, bezrobotnym, osobom otrzymującym pomoc socjalną. Jak alarmują media, obecnie coraz więcej ludzi "wypada" z systemu opieki zdrowotnej ze względu na brak środków na opłacenie składki.
Ubezpieczeni będą w przyszłości płacić składkę w jednej wysokości, tak jak obecnie jest w przypadku ubezpieczenia społecznego (ZUS). Wysokość składki będzie ustalał rząd. Obecnie każda kasa chorych sama określa wysokość składki. Jeżeli środki przekazywane przez fundusz zdrowia okażą się niewystarczające, kasy będą mogły domagać się od swych członków dodatkowych opłat, jednak nie więcej niż 1 proc. wynagrodzenia. Dobrze gospodarujące kasy mogą zwracać pacjentom cześć składki, jeżeli wypracują nadwyżki.
Nowe przepisy przewidują większą odpowiedzialność pacjentów. Kto zaniedbuje badań profilaktycznych i zachoruje, musi się liczyć z większymi kosztami. Natomiast osoby dbające o profilaktykę mogą liczyć na premie.
Reforma systemu opieki zdrowotnej należy do najważniejszych projektów kierowanej przez Angelę Merkel koalicji rządowej. Reforma jest konieczna, by zapobiec załamaniu się systemu opieki zdrowotnej, co grozi Niemcom w związku ze starzeniem się społeczeństwa, wysokim bezrobociem i wzrastającymi kosztami. Wydatki kas chorych przekroczyły w ubiegłym roku 146 mld euro. Ocenia się, że deficyt w systemie opieki zdrowotnej wyniesie w tym roku 7 mld euro.
Jacek Lepiarz
(PAP)