Obligacje Niemiec, uważane dotychczas jako najmniej ryzykowna inwestycja w Europie, tracą na atrakcyjności. Z sondy Bloomberga wynika, że analitycy spodziewają się na koniec 2011 r. wzrostu rentowności 10-letnich bundów do 3,28 proc. W 2010 r. wynosiła ona średnio 2,78 proc.
— Gdy popatrzeć na całą sytuację, Niemcy wydają się być ostatnim gwarantem regionu. Trzeba zadać sobie pytanie, dlaczego rentowność bundów jest tak znacząco niższa niż innych krajów. Nie oddaje w pełni ryzyka — powiedział Robin Marshall, dyrektor ds. rynku obligacji w Smith Williamson Investment Management, zarządzającym 20 mld USD.