Chalifa ibn Zajid Al Nahajjan od 2004 r. jest głową państwa siedmiu emiratów i zarazem emirem stołecznego Abu Zabi. Prestiżową nazwę w mocno rywalizującym ze stolicą emiracie sobie… kupił, ratując w globalnym kryzysie nadętą banię finansową Dubaju przed eksplozją zastrzykiem około 20 mld USD. ZEA obchodzą 2 grudnia 50. rocznicę utworzenia federacyjnego państwa. Złoty jubileusz trafił się podczas Światowej Wystawy Expo 2020 w Dubaju, dlatego jej pandemiczne przełożenie o rok akurat w kontekście obchodów okazało się dla gospodarzy… korzystne.
We wtorek, 7 grudnia, na Expo obchodzony jest Dzień Polski, któreś państwo codziennie organizuje taką uroczystość. Przydzielony nam termin świetnie wpisuje się w świąteczny okres ZEA i upamiętnia 30. rocznicę nawiązania stosunków między Polską a ZEA. Znany był od roku i od dawna oczywistością była obecność właśnie tegoż dnia na Expo prezydenta RP. Do wizyty 6-7 grudnia w ZEA dołączona została wcześniejsza 4-5 grudnia w Katarze, skąd do Abu Zabi i Dubaju rzut beretem. Paradoksalnie jednak część katarska się odbędzie, ale zaraz potem Andrzej Duda… wraca. Prowadząca na Expo nasz pawilon narodowy Polska Agencja Inwestycji i Handlu (PAIH) jest podłamana. O zaskakującej nieobecności prezydenta dowiedziała się kilkanaście dni temu, reprezentacja władz w Dniu Polskim obniżona została do… wiceministrów. Będą uczestniczyli 6 grudnia w Polsko-Arabskim Forum Gospodarczym, ale pieczęć głowy państwa zawsze radykalnie podnosi znaczenie takich eventów. Zwłaszcza w krajach, w których biznes tak silnie spleciony jest z dowartościowywaniem się przez władców – jako przykład przywołałem handlową genezę nazwy Burdż Chalifa.
Obecności władz państw na Expo rzecz jasna nie należy przeceniać, bywa z tym bardzo różnie. Widziałem w Dubaju np. Dzień Francji i nawet mowy nie było o uczestnictwie prezydenta czy premiera. Ale akurat Andrzej Duda generalnie takich okazji bardzo pilnuje. W pierwszej kadencji uczestniczył 6-7 września 2017 r. w Dniu Polskim podczas Expo w Astanie, naturalnie po wcześniejszej oficjalnej bytności u prezydenta Nursułtana Nazarbajewa. Teraz przed Dubajem nadrobił kłującą szejków w oczy zaległość i obsadził wakujące stanowisko ambasadora RP w ZEA – 16 listopada mianował Jakuba Kacpra Sławka, dotychczasowego chargé d’affaires, który do Dnia Polskiego listów nie złoży, ale już będzie tzw. ambasadorem desygnowanym.
Od tygodnia usiłowałem dowiedzieć się o przyczynę nieobecności prezydenta w Dubaju. Zawód sprawiony zarówno PAIH, jak też licznej wyprawie biznesowej na forum polsko-arabskie jest ogromny. Służby prezydenckie nabrały jednak wody w usta. Przyczyną formalną może być tylko brak zaproszenia od prezydenta emira Chalify do wizyty oficjalnej, na samo Expo prezydent czy premier innego państwa prywatnie sobie nie wpada. Moje pytanie zostało całkowicie zlekceważone, postawię zatem tezę. Otóż na mój nos przyczyną stała się… wizyta po drodze w Katarze, od dawna ostro skonfliktowanym w basenie Zatoki Perskiej z tzw. kwartetem sąsiadów, do którego należą ZEA. Expo trwa do 31 marca 2022 r. i zapewne Andrzej Duda narodowy pawilon zdąży jednak odwiedzić, ale wtedy już wprost z Warszawy. W przygotowywanym tak długo Dniu Polskim wychodzi jak w tytule.
