Burza w spółce z grupy PKP Cargo

opublikowano: 07-11-2013, 00:00

Po naszej publikacji stanowisko stracił nie tylko dyrektor PKP Cargowag, ale też prezes tej firmy.

PKP Cargowag, spółka powstała z połączenia ośmiu firm, remontujących wagony dla PKP Cargo, funkcjonuje dopiero od 1 października 2013 r., a już nie ma prezesa. Stanowisko stracił Artur Górnik, były szef giełdowego Kredyt Inkaso. Oficjalnie władze PKP Cargo i całej grupy PKP nie komentują tej decyzji. Nieoficjalnie przyznają jednak, że ma to związek z informacjami upublicznionymi przez „PB” pod koniec października.

Nominacja i wyroki

Ujawniliśmy wtedy, że dyrektorem oddziału PKP Cargowag w Jaworzynie Śląskiej został Jerzy Czajkowski, w latach 2008-11 prezes PKP Cargo Wagon-Jaworzyna Śląska (PKP CW-JŚ, jedna z ośmiu skonsolidowanych firm). I że ta nominacja zbiegła się w czasie z dwoma wyrokami, w których sąd nakazał Czajkowskiemu zapłatę ponad 400 tys. zł na rzecz PKP CW-JŚ z tytułu zaniechań, jakich dopuścił się jako były szef tej spółki.

Chodziło o to, że PKP CW- -JŚ musiała płacić kary i zwiększone opłaty środowiskowe, bo poprzednie zarządy spółek (w tym ten z Czajkowskim) przez sześć lat w ogóle nie wystąpiły o uzyskanie decyzji o korzystaniu ze środowiska. Tuż po naszej publikacji Jerzy Czajkowski został odwołany. Miotła kadrowa sięgnęła też Artura Górnika, któremu Czajkowski zawdzięczał stanowisko dyrektora oddziału.

— Nie przedstawiono mi żadnych powodów odwołania. W mojej ocenie informacje, podane przez „PB”, zostały wykorzystane jako pretekst do zwolnienia, gdy tymczasem chodziło o co innego: sposób implementacji paktu gwarancji pracowniczych PKP Cargo w PKP Cargowag — mówi Artur Górnik, były prezes PKP Cargowag.

Siła związków

O szczegółach nie chce rozmawiać. Z naszych informacji wynika jednak, że Artur Górnik nadepnął mocno na odcisk kolejarskim związkom zawodowym. Poszło o plany redukcji zatrudnienia w PKP Cargowag (do zwolnienia przewidziana była m.in. córka jednego z szefów związków) oraz wprowadzenie w tej spółce regulaminu wynagradzania, który przewiduje ucięcie przywilejów typowych na kolei, takich jak płacenie 100 proc. wynagrodzenia w czasie choroby czy 300 proc. za godziny nadliczbowe. Znamienne, że dopiero tuż po odwołaniu Górnika PKP Cargowag przystąpił do paktu gwarancji pracowniczych, podpisanego przez związki z PKP Cargo.

Decyzję w tej sprawie podjął Grzegorz Pawłowicz, członek zarządu PKP Cargowag, który tymczasowo zarządza firmą. Władze PKP Cargo już szukają następcy Górnika. To on zapewne będzie musiał teraz mierzyć się z siłą kolejarskich związków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu