Buy back może zatrzymać przecenę akcji Radpolu

Kamil Zatoński
opublikowano: 09-07-2008, 00:00

Skup własnych akcji może okazać się niewystarczającym sposobem na to, aby znacząco poprawić notowania firmy w długim terminie

Początek realizacji programu odkupu akcji własnych wyhamował gwałtowne spadki notowań Radpolu. W poniedziałek kurs nie zmienił się i pozostał na historycznym minimum (5,45 zł). Wczoraj rósł nawet o 2,5 proc., mimo spadkowego rynku. Inwestorzy, którzy liczą na wpływ buy backu na wzrost wyceny spółki w dłuższym terminie mogą się jednak zawieść. Z dwóch powodów. Pierwszym są szczegółowe zasady przeprowadzenia operacji, drugim — wciąż stosunkowo wysokie wskaźniki spółki, które na pierwszy rzut oka plasują jej papiery wśród najdroższych na GPW.

Spółka może kupować dziennie swoich akcji za nie więcej niż 25 proc. średniej sesyjnej wielkości obrotów na GPW z ostatnich 20 dni. Dla Radpolu średnia wynosi nieco ponad 130 tys. zł. Gdyby tak niska płynność utrzymywała się w kolejnych miesiącach, człuchowska firma potrzebowałaby na skup założonych akcji nawet ponad rok. Takie rozciągnięcie w czasie będzie oznaczać neutralność całego przedsięwzięcia dla notowań.

Od początku roku cena akcji Radpolu spadła o 32 proc. W tym czasie indeks małych spółek sWIG80 zjechał o 35 proc. Relatywna przewaga nie jest więc znacząca, choć warto zwrócić uwagę, że nawet po tak dużej przecenie wskaźniki spółki plasują ją w gronie stosunkowo drogich. Wskaźnik cena do zysku z ostatnich czterech kwartałów przekracza 19,1 (przy medianie dla spółek z branży materiałów budowlanych na poziomie 13,9), a EV/EBITDA równy jest 13,1, wobec mediany dla porównywalnych firm równej 9,7. Walory Radpolu zawsze jednak były notowane z premią, uzasadnioną mocną pozycją rynkową spółki i wysoką rentownością (18 proc. na poziomie netto).

Na razie nie widać większych zagrożeń dla wyników przedsiębiorstwa w kolejnych kwartałach. Dobrze należy ocenić przy tym dążenie do poszerzenia asortymentu kierowanego do sektora energetyki. Branżę tę wkrótce czekają duże inwestycje. To powinno nakręcać popyt na wyroby nie tylko człuchowskiej spółki, lecz także niedawno zakupionej przez nią Elektroporcelany Ciechów. Firma ta produkuje porcelanę elektrotechniczną, wykorzystywaną m.in. do izolacji na liniach wysokiego napięcia. Podmiot kupiono za dość rozsądną cenę w stosunku do jego zysków (wskaźnik cena do zysku wyniósł 9,7, wskaźnik cena do sprzedaży 0,36). Władze Radpolu zapowiadają kolejne przejęcia. Kluczowe będzie jednak to, jak Radpol wykorzysta moce produkcyjne, rozbudowane za pieniądze z ubiegłorocznej emisji. Efekty inwestycji w drugi akcelerator elektronowy będą widoczne w wynikach dopiero od przyszłego roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy