Twórca kontrowersyjnego imperium finansowego lat 90. wraca. Obiecuje: zaspokoję wierzycieli i umożliwię im kontrolę nad Invest-Bankiem.
Piotr Bykowski, były właściciel Invest-Banku i Banku Staropolskiego, zapowiedział, że podejmie działania, które zaspokoją wierzycieli Banku Staropolskiego oraz dadzą im kontrolę na Invest-Bankiem.
Jego program opiera się na uruchomieniu weksli in blanco wraz z deklaracjami wekslowymi, którymi dysponuje Konsorcjum Pro-Eksport, i na ich podstawie zadośćuczynieniu wierzycielom.
Winny Polsat
Jeśli to takie proste, dlaczego Piotr Bykowski nie wcielił w życie tego planu wcześniej? Jego zdaniem, ujawnienie weksli nie mogło nastąpić na początku 2000 r., przed ogłoszeniem upadłości Banku Staropolskiego, ponieważ... wstrzymałoby to upadłość banku, ale i zablokowałoby na co najmniej 2 lata wypłaty z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.
— Procedury konsorcjum Pro Eksport umożliwią uruchomienie weksli po zbadaniu przyczyn upadku Banku Staropolskiego — wyjaśnił Piotr Bykowski.
Twierdzi, że analiza upadku banku została właśnie zakończona i nie potwierdza, że z Banku Staropolskiego zostały wytransferowane za granicę pieniądze (główny powód kłopotów). Jego zdaniem, winę za upadłość banku ponosi zarząd rekomendowany przez Polsat, który nie ujawnił w bilansie większości składników majątkowych spółki.
Dwa warianty
Bykowski nakreślił dwa warianty rozwoju sytuacji. W pierwszym, kontrolowany przez Polsat, Invest-Bank miałby skupić od syndyka Bank Staropolski w upadłości, a poźniej spłacić wierzycieli kwotą szacowaną na 156 mln zł.
— Jeśli jednak ze strony Zygmunta Solorza nie będzie reakcji, zastosujemy wariant drugi — wyjaśnia Piotr Bykowski.
Będzie on polegał na przedstawieniu Invest-Bankowi weksli, których wartość ustali rada nadzorcza konsorcjum Pro-Eksport.
— To posunięcie doprowadzi do zmian w akcjonariacie Invest-Banku, w których wyniku podmioty związane z Zygmuntem Solorzem stracą większość — twierdzi Piotr Bykowski.
— Takie wystąpienia to robienie ludziom wody z mózgu. Jeżeli Piotr Bykowski chce oddać pieniądze, niech odda te, które wyprowadził z Banku Staropolskiego — skomentował krótko Zygmunt Solorz, prezes Polsatu.