Była prezes giełdy bez absolutorium za TGE

opublikowano: 29-06-2017, 22:00

Małgorzata Zaleska i jej najbliższy współpracownik Paweł Dziekoński nie dostali skwitowania za zarządzanie giełdą energii. A tę trawi głęboki kryzys

Na niedawnym walnym zgromadzeniu GPW mieliśmy zwiastun nadchodzącej burzy. Co prawda nowy prezes giełdy wybrany został szybko i gładko, a po drodze udzielono absolutorium odwołanym jeszcze zimą członkom zarządu GPW. Małgorzata Zaleska, prezes, i Paweł Dziekoński, wiceprezes spółki, dostali skwitowanie głosami Ministerstwa Finansów, mimo rekomendacji rady giełdy, która uważała, że dwójce menedżerów za ich pracę absolutorium się nie należy. Teraz, gdy opadł kurz walnego, rada samodzielnie głosowała nad absolutorium dla byłych członków zarządu Towarowej Giełdy Energii (TGE), kluczowej spółki z grupy GPW. Według informacji „PB”, w tajnym głosowaniu wyraźną większością zdecydowano o nieudzieleniu absolutorium Małgorzacie Zaleskiej i Pawłowi Dziekońskiemu, zasiadającym swego czasu jednocześnie w zarządzie GPW i TGE.

RACHUNEK:
Małgorzata Zaleska od kilku miesięcy nie ma już władzy na GPW i w TGE. Teraz
nie ma jeszcze jednego — absolutorium za pracę w drugiej ze spółek.
Zobacz więcej

RACHUNEK: Małgorzata Zaleska od kilku miesięcy nie ma już władzy na GPW i w TGE. Teraz nie ma jeszcze jednego — absolutorium za pracę w drugiej ze spółek. Fot. Marek Wiśniewski

— Nie mam legitymacji do komentowania prac rady giełdy — mówi tylko Wojciech Nagel, od dłuższego czasu przewodniczący rady, pytany o powody takiej decyzji.

Efekt Łazora

— To decyzja nie tylko biznesowa, ale również mająca wymierny efekt polityczny — uważa jeden z menedżerów, blisko związanych z rynkiem kapitałowym. Nasz rozmówca przypomina, że według nieoficjalnej wykładni Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) osoby bez absolutorium nie mają co ubiegać się o jakiekolwiek stanowiska, na których potrzebna jest zgoda KNF. A nie jest tajemnicą, że Małgorzata Zaleska silne wsparcie dla swojej prezesury dostała z Narodowego Banku Polskiego (NBP). A ten ostatni dobrze współpracuje z bliską mu KNF. Małgorzata Zaleska nie znalazła czasu na rozmowę z „PB”, podobnie nie udało nam się skontaktować z Pawłem Dziekońskim. Marnym pocieszeniem dla tej dwójki może być fakt, że eksprezesi giełdy dołączyli tym samym m.in. do Jakuba Karnowskiego (PKP) czy Andrzeja Klesyka (PZU), którzy również nie mogą pochwalić się absolutorium za pracę w zarządach spółek z udziałem skarbu państwa.

— Jednak sprawa TGE nie jest tożsama z PZU i PKP. Podtekst merytoryczny jest tu na pierwszym miejscu, niech pan poczyta „PB” z kilku ostatnich miesięcy. Problem w spółce jest głębszy, wcześniejszy, wieloletni prezes PGE Ireneusz Łazor również do dziś nie dostał skwitowania — podkreśla jeden z prezesów blisko związanych z TGE.

Marazm na kredyt

TGE w ostatnich kilku kwartałach ma kiepską passę, na którą składa się kilka czynników. W marcu zarząd TGE i nadzorujący ją prezesi GPW postanowili o wniesieniu tzw. czynnego żalu na ręce warszawskiej skarbówki. TGE postanowiła przyznać się do tego, że przez 6 lat niewłaściwie naliczała VAT przy rozliczeniach z kontrahentami i zobowiązała się przez fiskusem do rychłego uregulowania wszystkich zobowiązań. Rachunek nie był mały: niemal 80 mln zł, a w kasie TGE było wówczas ledwie kilkanaście milionów złotych. Spółka ratowała się kredytami i pożyczkami. Problem w tym, że do ostatniej chwili rada giełdynie była informowana przez Małgorzatę Zaleską i Pawła Dziekońskiego o problemach w TGE. Kilka miesięcy wcześniej wybuchła też sprawa Pawła Dziekońskiego, pobierającego równolegle wynagrodzenie z GPW i TGE.

— TGE nie wypracowała też nowej strategii wobec zmian rynkowych, głęboko zmieniających jej biznes, a komunikowanych wyraźnie wcześniej — mówi nasz rozmówca, przypominając, że wobec braku prawnego obowiązku firmy energetyczne nie palą się już do handlowania na TGE. Obroty na TGE spadają więc w tempie 15-30 proc. co miesiąc, a w tle jest jeszcze nadchodząca konkurencja m.in. z Niemiec. W pierwszym kwartale 2017 r. TGE przyniosła jednak niemal 40 proc. przychodów grupy kapitałowej. A zarząd GPW szuka menedżerów do zarządu TGE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu