Na jakie szkolenia powinna wysłać pracownika firma? A jakie zaś wolałby odbyć pracownik? Odpowiedź tylko z pozoru jest prosta.
Firmy najchętniej wysłałyby pracownika na krótkie, 2-3-godzinne, wyspecjalizowane, sobotnie lub niedzielne szkolenia. Pracownik wolałby zaś wyjazdowe, w atrakcyjnym miejscu, w hotelu o wysokim standardzie, najlepiej kilkudniowe i w ciągu tygodnia pracy. No i oczywiście tematyka szkolenia powinna być dla niego interesująca...
Jasna ścieżka kariery
Coraz więcej pracowników z firm prywatnych i samych właścicieli bierze udział w różnych szkoleniach. Zaczynają doceniać ich wagę i praktyczną użyteczność.
— Bo nie tylko produkt czy usługa się liczą. Nie tylko cena jest istotna. Nieraz ważniejszymi sprawami są poziom obsługi i zaangażowanie pracowników — to daje przewagę nad konkurencją — mówi Piotr Kotulski z Centrum NLP.
Każdy pracownik powinien mieć ustaloną ścieżkę kariery, zgodną z planami strategicznymi firmy. Dzięki temu można zaplanować szkolenia dla poszczególnych pracowników i zespołów, czas ich trwania, rodzaj, tryb itp.
— Są szkolenia obowiązkowe, które każdy pracownik musi zaliczyć. Są też szkolenia nieobowiązkowe, ale konieczne do tego, aby utrzymać pożądaną pozycję na rynku. Przypadek każdego pracownika powinien być rozpatrywany indywidualnie — tłumaczy Agnieszka Korach, dyrektor projektów szkoleniowych w firmie ARK Consulting.
— Firma, delegując pracownika na szkolenia, powinna brać pod uwagę kilka elementów: zgodność kursu z kierunkiem rozwoju firmy, doświadczenie oraz poziom wiedzy pracownika, plan jego kariery oraz osobiste zainteresowania — zauważa Magdalena Modzelewska, kierownik projektu w Langas Group.
Decyzje pracodawcy
— Szkolenia wewnętrzne uczą współpracy, integrują. Warto na nie wysyłać działy, w których komunikacja powinna ulec zacieśnieniu, np. z nowymi pracownikami — dodaje Magdalena Modzelewska.
Otwarte pozwalają za to na zdobycie nowych kontaktów biznesowych oraz na wymianę doświadczeń pracowników różnych branż.
Gdy rozważa się problem — szkolenie w siedzibie firmy czy poza nią — większość specjalistów jest zgodna. Szkolenia wyjazdowe pozwalają na większy relaks, szczególnie jeśli odbywają się z dala od aglomeracji.
— Są swoistą nagrodą dla pracownika. Zwykle odbywają się w pięknych kurortach — ich założeniem jest łączenie wypoczynku z nauką. Uczestnik jest zadowolony, a zlecający ma wyszkolonego pracownika — mówi Adam Bochnar z Instytutu Rachunkowości i Podatków.
Minusem, niestety, jest cena.
Druga strona medalu
A jakie szkolenia wolą pracownicy? To zależy od ich własnej oceny posiadanych kompetencji, podejścia do rozwoju zawodowego, postrzeganej pozycji zawodowej w firmie.
— Ważniejsze dla nich staje się to, kto prowadzi szkolenie, jakie kompetencje i uprawnienia na- będą, czy otrzymają certyfikat — twierdzi Agnieszka Korach.
— Pracownik, który wybiera szkolenie sam, wskaże specjalistyczne, z dziedziny, którą się zajmuje — mówi Adam Bochnar.
A wybór między formą otwartą czy zamkniętą?
— Pracownicy chętniej jeżdżą na szkolenia otwarte, wyjazdowe. Chcą pogłębiać wiedzę, wymieniać doświadczenia z uczestnikami i oderwać się od swego otoczenia oraz obowiązków — mówi Magdalena Modzelewska.
Piotr Kotulski twierdzi jednak, że wielu pracowników preferuje szkolenia zamknięte, wolą bawić się we własnym gronie.
Uczestnicy oczekują nowych, mało znanych, ale przydatnych tematów szkoleń — prowadzonych w sposób dynamiczny, z humorem i angażujących ich na zajęciach.
— Czy będzie to szkolenie ogólne czy specjalistyczne, czy z tematów miękkich czy merytoryczne? Istotna jest przydatność tematu i sposób, w jaki zostaje przekazany — podkreśla Piotr Kotulski.