78-letni Schroeder, promotor kontrolowanego przez Gazprom gazociągu Nord Stream, pełniący wciąż funkcję w jego władzach, do maja zasiadający w radzie nadzorczej Rosneftu, został pozbawiony prawa do finansowanego ze środków publicznych biura. Powodem była niechęć byłego kanclerza do zdystansowania się do polityki jego przyjaciela, prezydenta Władimira Putina, który pod koniec lutego zdecydował o inwazji rosyjskiej armii na Ukrainę.
Autor złożonego w sądzie administracyjnym w Berlinie pozwu, do którego dotarła DPA, argumentuje, że decyzja o zamknięciu biura Schroedera „przypomina raczej absolutystyczne państwo książęce pod względem sposobu jej podejmowania” i nie powinna być dopuszczalna w kraju demokratycznym.
Reuters przypomina, że wcześniej w tym tygodniu niepowodzeniem zakończyła się próba wyrzucenia Schroedera z SPD. Niemieccy socjaldemokraci uznali, że nie złamał on żadnych partyjnych reguł.

