Czytasz dzięki

Były minister został gazownikiem

Jeden były minister, dwa transfery z Orlenu i jeden z PGE — taki jest efekt rekrutacji przeprowadzonej przez radę nadzorczą PGNiG

Rada nadzorcza gazowego PGNiG, giełdowej spółki kontrolowanej przez skarb państwa, zdecydowała w czwartek o rozstrzygnięciu konkursu na stanowiska w zarządzie. Prezesem został Jerzy Kwieciński, czyli były minister rozwoju i finansów. O tej kandydaturze już kilka tygodni temu informowała stacja radiowa RMF FM. Od 10 stycznia przejmie obowiązki dotychczasowego prezesa, Piotra Woźniaka, który prowadził firmę od czterech lat.

Rada nadzorcza przeorała zarząd PGNiG. Z poprzedniego składu
został jedynie (od lewej) Robert Perkowski, ale jego staż w grupie to jedynie
trzy kwartały. Jarosław Wróbel i Przemysław Wacławski przechodzą do PGNiG z
Orlenu, a Arkadiusz Sekściński — z PGE. Jerzy Kwieciński (duże zdjęcie), nowy
prezes, dotychczas pracował głównie w administracji państwowej.
Wyświetl galerię [1/5]

NOWE GAZOWE ROZDANIE:

Rada nadzorcza przeorała zarząd PGNiG. Z poprzedniego składu został jedynie (od lewej) Robert Perkowski, ale jego staż w grupie to jedynie trzy kwartały. Jarosław Wróbel i Przemysław Wacławski przechodzą do PGNiG z Orlenu, a Arkadiusz Sekściński — z PGE. Jerzy Kwieciński (duże zdjęcie), nowy prezes, dotychczas pracował głównie w administracji państwowej. Fot. Marek Wiśniewski

Minister w rządach PiS

Jerzy Kwieciński ma 60 lat. W latach 1993- -2004 pracował w Przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w Polsce, a w latach 2005-08 pełnił funkcję wiceministra rozwoju regionalnego w pierwszym rządzie PiS. Od 2008 r. pracował w Fundacji Europejskie Centrum Przedsiębiorczości. W 2015 r. wrócił do rządu, najpierw na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju. Kiedy we wrześniu 2019 r. z rządu odchodził, był już ministrem finansów, inwestycji i rozwoju. Odkąd odszedł, spekulowano na temat nowego stanowiska, które mógłby objąć. Wskazywano m.in. Europejski Bank Inwestycyjny, potem PGNiG. W pierwszym konkursie na stanowisko szefa gazowej firmy nie złożył papierów, w drugim już złożył. Pracę zaczyna dziś, czyli w piątek.

Wybór szefa PGNiG nie przebiegał gładko — pierwszy konkurs ogłoszony w listopadzie zakończono bez rozstrzygnięcia. Drugi ogłoszono na początku grudnia, a wymagania na stanowisko prezesa zostały wówczas nieco złagodzone. Z listy atutów kandydata rada wykreśliła m.in. „doświadczenie zawodowe w branży energetycznej”. Kadencja dotychczasowego zarządu skończyła się 31 grudnia. Piotr Woźniak, były już prezes, ubiegał się o reelekcję.

Transfery z państwowej stajni

Oprócz prezesa rada wymieniła cały zarząd PGNiG poza jedną osobą — Robertem Perkowskim. To były burmistrz podwarszawskich Ząbek i radny PiS, który do PGNiG trafił stosunkowo niedawno, bo w marcu 2019 r. Zachował swoje stanowisko wiceprezesa ds. operacyjnych. Wiceprezesem ds. handlowych został Jarosław Wróbel, zastępując Macieja Woźniaka, który pracował na tym stanowisku od czterech lat. Dla Wróbla jest to powrót do gazowej grupy po prawie dwuletniej przerwie na pracę jako prezes Orlen Południe, zajmującego się produkcją i sprzedażą biopaliw i biokomponentów, parafin oraz rozpuszczalników. Z PGNiG związany był od 2002 r. i pracował na wielu stanowiskach. Przemysław Wacławski został wiceprezesem ds. finansowych. To też transfer bezpośrednio z paliwowej grupy Orlenu, prosto ze stanowiska członka zarządu zależnego Unipetrolu działającego na czeskim rynku. Zaczął tam pracę ledwie w 2018 r., a wcześniej przez 12 lat związany był z grupą Tele-Fonika Kable.

Najgłośniejszym transferem może się okazać wybór Arkadiusza Sekścińskiego na wiceprezesa ds. rozwoju. Przechodzi do PGNiG bezpośrednio z energetycznej PGE, też kontrolowanej przez państwo. Zajmował się w niej energetyką odnawialną, m.in. projektem morskich farm wiatrowych. Wcześniej związany był z Polskim Stowarzyszeniem Energetyki Wiatrowej. Kadencja zarządu trwa trzy lata. Firma musi stawić czoła wyzwaniom związanym z dywersyfikacją dostaw gazu i współpracą z Gazpromem.

Karuzela się rozkręca

Od czasu październikowych wyborów parlamentarnych, które zaowocowały drugą kadencją rządów Zjednoczonej Prawicy, doszło już do czterech ważnych dymisji w spółkach kontrolowanych przez skarb państwa. Pierwsza nastąpiła już dzień po wyborach — rezygnację złożył wtedy prezes Polskiego LNG Paweł Jakubowski. Zastąpił go Tomasz Stępień, prezes Gaz-Systemu, który jest właścicielem Polskiego LNG. Krótko potem prezesem banku Pekao przestał być Michał Krupiński, a paliwowego Lotosu — Mateusz Bonca. Z zarządu Orlenu, też paliwowego, odwołano na razie tylko Wiesława Protasewicza, wiceprezesa ds. finansowych, kojarzonego z byłym ministrem energii. Najbliższe miesiące też nie będą spokojne. Zbliża się koniec kadencji m.in. zarządu energetycznej PGE. Ministrem aktywów państwowych w nowym rządzie jest Jacek Sasin, który docelowo ma nadzorować większość firm skarbu państwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane