Były wydawca chce wskrzesić PKS

opublikowano: 13-11-2012, 00:00

Obok Pekaesu na giełdzie może pojawić się PKS. To część planu odtworzenia ogólnopolskiej sieci autobusowej pod starym-nowym szyldem

Kiedyś była Państwowa Komunikacja Samochodowa (PKS). Teraz słowo Państwowa ma zastąpić Polska, ale idea ma pozostać ta sama: cały kraj objęty siecią połączeń autobusowych realizowanych przez tego samego przewoźnika — PKS. Za pomysłem stoi Mariusz Koper. W 2007 r. sprzedał fińskiej Sanomie Wydawnictwo Nowa Era specjalizujące się w podręcznikach. Kwoty transakcji nie ujawniono. Obecnie, poprzez zarejestrowaną na Cyprze spółkę Pelmano Trading & Investments, kontroluje Polską Komunikację Samochodową. Za pośrednictwem innych spółek, w które angażuje się bezpośrednio i przez Pelmano, próbuje skupować PKS należącę do państwa. Rzuca w ten sposób rękawice zagranicznym rywalom — Veolii i Mobilisowi (parz ramka).

Cel — 15 mln pasażerów

— Państwowe PKS mają ludzi, połączenia i pasażerów. Jest z czego budować — tłumaczy współpracownik inwestora, który chce zachować anonimowość. — Celem jest przewożenie 15 mln pasażerów rocznie na liniach dalekobieżnych i lokalnych — ujawnia Piotr Bojar, prezes Polskiej Komunikacji Samochodowej.

Zdaniem dr. Michała Beima z Instytutu Sobieskiego, trudno ocenić, czy to dużo, czy mało. Wszystko zależy od tego, czy pasażerowie będą przewożeni na krótkich czy długich trasach. W przypadku kursów dalekobieżnych plan uważa za ambitny. Jego zdaniem, sam pomysł budowy firmy na bazie o kilku rozsianych w kraju przedsiębiorstw jest rozsądny.

— Przejęcie kilku PKS daje dostęp do dworców. To znacząca przewaga na długich trasach. Warto zwrócić uwagę, że np. PolskiBus.com nie wykorzystuje wszystkich możliwości tylko dlatego, że jego autobusy zawsze wracają do Warszawy. Czynnikiem ryzyka jest kultura pracy PKS. Może się okazać, że nie będzie korespondowała z oczekiwaniami inwestora — zaznacza Michał Beim.

Na zakupach

Firmy związane z Mariuszem Koprem kupiły na razie 85 proc. akcji PKS w Olsztynie (za 12,3 mln zł) i Siedlcach (9,1 mln zł). Zostały dopuszczone do badania przewoźników w Busku-Zdroju, Jędrzejowie, Końskich i Ostrowcu Świętokrzyskim, ale nie złożyły ofert. W Piotrkowie Trybunalskim przelicytował je Mobilis.

W przypadku spółki Polbus-PKS z Wrocławia Ministerstwo Skarbu Państwa zawiesiło negocjacje, które prowadziło z firmą reprezentującą Polską Komunikację Samochodową i jednym z deweloperów. Deweloperskie Echo Investment jest też jedną z czterech firm, które obok Polskiej Komunikacji Samochodowej odpowiedziały na zaproszenie do negocjacji w sprawie prywatyzacji PKS Polonus w Warszawie.

— Polonus jest w naszej strategii bardzo istotny. To duże przedsiębiorstwo zlokalizowane w stolicy — komunikacyjnym centrum Polski— przyznaje Piotr Bojar.

Kierunek giełda

Gdyby udało się przejąć Polonusa, Polska Komunikacja Samochodowa chciałaby kupić jeszcze 2-3 PKS, a następnie rozwijać się organicznie. Pieniądze na realizację tego planu miałyby pochodzić z giełdy. O parametrach emisji Piotr Bojar nie chce jednak mówić.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Inna osoba zbliżona do projektu poinformowała nas, że po połączeniu kupionych od państwa PKS Polska Komunikacja Samochodowa planuje zakup 50 nowych autokarów. Jeden to wydatek rzędu 0,8-1 mln zł.

— Wszędzie na świecie transport autokarowy to działalność dochodowa. By to osiągnąć, potrzebna jest jednak odpowiednia skala. Jest to możliwe także, naszym kraju, na co wskazują przykłady firm zagranicznych inwestujących w transport autokarowy w Polsce. Robią to, bo widzą w tym interes.

Dlaczego więc polska grupa kapitałowa nie miałaby zarabiać na tym samym? — pyta Piotr Bojar. Jego zdaniem, dobrym przykładem jest PKS w Siedlcach, który już po pół roku od prywatyzacji osiągnął dodatni wynik na działalności przewozowej.

— Zarząd nie został wymieniony, ale w przedsiębiorstwie państwowym są pewne ograniczenia, które nie ułatwiają pracy. PKS w Olsztynie jest bliski zbilansowania bieżącej działalności. Trwa to dłużej, bo był dużo bardziej zadłużony i miał gorsze wskaźniki płynności — zaznacza Piotr Bojar.

Głównie Veolia i Mobilis

Państwowa Komunikacja Samochodowa powstała w drugiej połowie lat 40. Obsługiwała wszystkie linie autobusowe niezaliczane do komunikacji miejskiej oraz zajmowała się transportem ładunków. Notowany na giełdzie Pekaes wywodzi się z firmy powołanej w 1958 r. wyłącznie do transportu międzynarodowego. Najwięcej sprywatyzowanych PKS trafiło dotychczas pod skrzydła francuskiej Veolii Transport. Przejęła ona 14 spółek, głównie z Podkarpacia, Kujaw i Pomorza.

Koncentrujący działalność na Mazowszu i Mazurach izraelski Mobilis kupił 10 PKS. Jako spółki pracownicze zostały sprywatyzowane PKS w Żarach i Grodzisku Mazowieckim. Pierwszy przejął potem kontrolę nad PKS w Nowej Soli i Iławie. Drugi kupił PKS Skierniewice. PKS w Tomaszowie Mazowieckim kupiło Hiszpańsko-Polskie Konsorcjum Samochodowe. Do prywatyzacji PKS podchodził też brytyjski Souter Holdings. Ostatecznie zbudował zupełnie od podstaw markę połączeń dalekobieżnych PolskiBus.com.

OKIEM EKSPERTA

Liczy się organizacja

DR HAB. INŻ. WIESŁAW STAROWICZ

Wydział Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej

Konsolidacja małych przewoźników autobusowych ma sens wtedy, jeśli dokonałby jej ktoś z pieniędzmi pozwalającymi na odnowienie taboru. Ważne jest też to, by nie sprowadziła się do skupienia w jednych rękach kilku firm, które nadal będą działać samodzielnie. By przedsięwzięcie miało sens, musi powstać jednolita sieć połączeń, której brakuje Veoli i Mobilisowi. Kupione przez nie PKS-y działają w zasadzie niezależnie. Przedsiębiorstwa były zainteresowane komunikacją miejską i zaczęły kupować PKS-y po to, by zaistnieć na tym rynku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu