Półroczne wyniki Banku Zachodniego WBK wpisały się w trend zarysowany przez Millennium i mBank. Niespodzianek nie było, pojawiły się jednak wątki obecne w raportach poprzedników: wyższy wynik odsetkowy i wyższe odpisy. Na odsetkach BZ WBK zarobił w II kwartale 905 mln zł (1,7 mld zł w I półroczu), o 14,4 proc. więcej niż przed rokiem. Marża odsetkowa wzrosła do 3,72 proc. z 3,6 proc. i osiągnęła tym samym, jak powiedział Mateusz Morawiecki, prezes Banku Zachodniego, szczyt.

Wynik prowizyjny przekroczył 451 mln zł (875 mln zł w półroczu) i był o 2 proc. wyższy niż przed rokiem. — Rośnie prawdopodobieństwo, że kolejne banki również będą miały lepszy wynik odsetkowy, a rynek nie powinien być zaskoczony wyższymi rezerwami — mówi Iza Rokicka, analityk Ipopema Securites. Jeśli chodzi o rezerwy, to nie ma wspólnego wzorca dla trzech banków.
BZ WBK zrobił odpisy w portfelu detalicznym, mBank i w detalu, i w korporacjach, a Millennium tylko firmowym. W II kwartale koszty ryzyka w Banku Zachodnim spadły do 90 pkt baz. z 96 pkt baz. w I kwartale i Mateusz Morawiecki zapowiada, że w tym roku powinny zejść poniżej tego poziomu. Koszty operacyjne bank chce trzymaćpod kontrolą, ale szef BZ WBK zastrzega, że większych spadków nie będzie. Wskaźnik koszty/dochody będzie jednak niższy niż 43 proc. (44,6 proc. na koniec czerwca). ROE, który w I półroczu wzrósł do 17,2 proc. z 12,6 proc., powinien, jak mówi prezes, oscylować w okolicy 20 proc.
— Podtrzymujemy deklarację, żeby zysk w tym roku był wyższy niż w 2013 r. i wyższy niż średnia sektora — mówi Mateusz Morawiecki.
— Jest to możliwe, ale stanowi wyzwanie dla banku, biorąc pod uwagę spadek wpływów z interchange w II połowie roku i zakładaną stabilizację marży odsetkowej — mówi Iza Rokicka. W 2013 r. bank zarobił 1,98 mld zł. W I półroczu tego roku wynik netto wyniósł 975 mln zł.