BZ WBK przyjmie ponad pół tysiąca osób

Beata Tomaszkiewicz
opublikowano: 11-05-2007, 00:00

Ostoja bankowego konserwatyzmu drży w posadach. Nowy, młody prezes BZ WBK zaczyna działać.

Ostoja bankowego konserwatyzmu drży w posadach. Nowy, młody prezes BZ WBK zaczyna działać.

BZ WBK znudził się stabilny wzrost i utrzymywanie 5-6 proc. udziału w rynku. Mierzy w 10 proc. Najlepiej do 2010 r.

— Nie jesteśmy ściśle przywiązani do tej wartości, ale zapewniam, że zwiększanie udziału w rynku jest równie ważnym celem, jak zrównoważony wzrost finansowy — zapowiada Mateusz Morawiecki, nowy prezes BZ WBK.

Po pierwsze — bank znacznie powiększy sieć sprzedaży, a po drugie — zmieni niektóre produkty i rozpocznie agresywniejszą walkę.

— Postanowiliśmy mocniej wejść w regiony, w których do tej pory byliśmy słabiej reprezentowani: wschód Polski i Małopolskę. Wzmacniamy też sprzedaż w innych regionach. Dlatego do końca 2009 r. nasza sieć powiększy się do ponad 500 placówek. Obecnie mamy 387 — wyjaśnia Mateusz Morawiecki.

Na te inwestycje bank co roku chce wydawać 35-40 mln zł. Do tego trzeba doliczyć koszty zatrudnienia, np. w tym roku BZ WBK przyjmie ponad 500 osób. I tak będzie przez dwa kolejne lata. Bank startuje z siecią franczyzową. Przez rok otworzy 200 placówek. Buduje dwa nowe centra do obsługi korporacji (teraz ma pięć), a w kilkunastu oddziałach otwiera punkty obsługi średnich przedsiębiorstw.

— Chcemy wzmocnić biznes korporacyjny. Rozwój sieci z jednej strony ma się przyczynić do większej sprzedaży produktów naszym obecnym klientom, z drugiej do pozyskania nowych firm — mówi Mateusz Morawiecki.

Obecnie biznes korporacyjny daje 20 proc. przychodów.

Jednym z filarów bankowości inwestycyjnej ma być TFI Arka, którego fundusze przekroczyły 21 mld zł, a udział w rynku sięgnął 17 proc. z 7,5 proc. dwa lata temu. Cel prosty: wysadzić z siodła lidera — Poneera z grupy Pekao.

Bank szykuje mikroofertę.

— Przygotowujemy nową ofertę dla mikroprzedsiębiorstw, bo chcemy, by ten segment rósł szybciej niż rynek — zapowiada szef BZ WBK.

Studenci i uczniowie też mogą oczekiwać zachęt.

— Szacujemy, że obsługujemy ponad 130 tys. studentów. Niestety, po ukończeniu uczelni odchodziło od nas 40 proc. z nich. Zamierzamy to zmienić. Nasz pakiet usług dla młodych ludzi o nazwie <30 już cieszy się dużym zainteresowaniem. Wchodzimy także w segment uczniów ostatnich klas szkół średnich — mówi Mariusz Morawiecki.

I dodaje coś, co się wydaje niemal nieprawdopodobne: BZ WBK jest coraz aktywniejszy na rynku hipotecznym. W pierwszym kwartale udzielił kredytów za 300 mln zł, o ponad 70 proc. więcej niż przed rokiem. W całym roku chce przekroczyć 1 mld zł.

— Osobom bardziej zamożnym nieco śmielej chcemy oferować kredyty we frankach — przyznaje Mariusz Morawiecki.

Do tej pory mieli na nie szanse tylko zarabiający we frankach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy