CA IB TFI stawia na BPH PBK

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 2003-05-22 00:00

Lepsza współpraca z bankiem BPH PBK, nowe produkty oraz stabilne wyniki inwestycyjne — to cele Rafała Mani, nowego szefa CA IB TFI.

Rafał Mania, nowy szef CA IB TFI oraz CA IB IM, ma w środowisku opinię agresywnego inwestora. Twierdzi jednak, że do prowadzonego biznesu podchodzi poważnie.

— Inwestycje muszą być przede wszystkim stabilne, wyważone i przewidywalne — mówi Rafał Mania.

Dlatego jedna z jego pierwszych decyzji dotyczyła inwestycji w obligacje o niskiej płynności Capital Partners. Wraz z CA IB w papiery zainwestowali też OFE Credit Suisse oraz Dom.

— Wraz z innymi inwestorami doszliśmy do porozumienia z zarządem tej spółki o zwrocie zainwestowanych pieniędzy — twierdzi szef CA IB TFI.

Prezes nie planuje jednak rewolucyjnych zmian w spółkach.

— Będziemy wyróżniać się: stabilnym zwrotem, dobrymi produktami oraz sprawną polityką informacyjną — mówi prezes.

TFI będzie rozszerzać paletę produktów. W lipcu wejdą do sprzedaży m.in. cztery fundusze, które towarzystwo przejęło od PBK Atut TFI. Dwa z nich będą funduszami papierów dłużnych, denominowanymi w EUR i USD, następne — rynku pieniężnego i zrównoważony.

Towarzystwo zamierza mocniej współpracować z BPH PBK, realizującym 90 proc. sprzedaży funduszy. Chce przesunąć się w górę rankingu TFI pod względem aktywów. Obecnie zajmuje ósmą pozycję i ma ponad 1 mld zł aktywów.

— Mamy ambicje poprawy pozycji rynkowej i wykorzystania potencjału drzemiącego w banku. Jest to trzeci bank na rynku pod względem wysokości funduszy własnych — zapewnia prezes.

Jeszcze w tym roku pojawią się wspólne produkty TFI i banku.

— Wspólnie z bankiem podejmiemy też działania, by pieniądze z mieszanego funduszu Pro Lokata, kończącego w grudniu 2003 r. działalność, zostały w grupie kapitałowej — mówi Rafał Mania.

Prezes położy nacisk na zmianę modelu zarządzania aktywami. Obecne wyniki — jego zdaniem — nie są złe, ale mogą być lepsze. Ze spółki odejdzie Robert Nejman, odpowiedzialny za inwestycje. Z naszych informacji wynika, że nie zaakceptował decyzji rady nadzorczej o zwolnieniu go z funkcji członka zarządu.

— Jest to dla nas strata. Finalizujemy już rozmowy z następcą — mówi prezes CA IB TFI.

Jego nazwisko poznamy w czerwcu.