Ostatnie miesiące udowodniły, że polskiej gospodarce daleko do niezależności od czynników zewnętrznych. Ostre hamowanie dynamiki naszego PKB spowodowane jest właściwie tylko sytuacją w USA i w strefie euro — kryzys w amerykańskim sektorze finansowym uderzył w nasz rynek kredytowy, a słabnąca koniunktura na zachodzie Europy ogranicza możliwości eksportu.
Przyszłość polskich firm zależy więc przede wszystkim od kondycji
największych gospodarek świata, głównie USA (zarzewia kryzysu) i Niemiec
(naszego największego partnera handlowego). Co czeka je w 2009 r.? O tym we
wtorkowym wydaniu „Pulsu Biznesu”.