Jeśli UE nie będzie miała „stabilnej strefy euro ze skuteczną zaporą przeciwogniową, dokapitalizowanych i regulowanych banków, systemu podziału ciężaru fiskalnego oraz pomocnej polityki monetarnej, to znajdzie się na nieznanych wodach — uważa DavidCameron, premier Wielkiej Brytanii.
Niebezpieczeństwo dla strefy euro stanowią gospodarki państw na jej peryferiach: Portugalii, Hiszpanii czy Włoch. Kraje z wysokim deficytem i niską konkurencyjnością muszą obciąć wydatki, zwiększyć dochody i przeprowadzić reformy strukturalne. Potrzebują też większego wsparcia państw stanowiących rdzeń strefy oraz EBC. Zdaniem Camerona, rozpad strefy euro po wyjściu Grecji byłby ogromnym zagrożeniem dla gospodarki Wielkiej Brytanii.