Już 5 tys. osób pracuje w Capgemini Polska. Wkrótce firma powalczy o palmę pierwszeństwa z France Telecom, która w kilkunastu centrach obsługi klienta zatrudnia w Polsce ponad 6 tys. pracowników.
— W ciągu najbliższych 18-24 miesięcy powinniśmy dołożyć kolejny 1 tys. osób. Planujemy rozwijać wszystkie rodzaje działalności, szefowie wszystkich działów są bardzo optymistycznie nastawieni, każdy chce dokładać coś nowego — mówi Marek Grodziński, członek zarządu Capgemini Polska oraz szef krakowskiego i katowickiego centrum BPO.
Jego zdaniem, liczą się nie tylko etaty, ale również coraz ciekawsze usługi.
— Koledzy z działu Infrastructure Services tworzą inteligentne centrum wsparcia czy projekty integracji zarządzania usługami IT. W BPO rozwijamy usługi analityczne i uruchamiamy prawne — pomagamy klientom pisać kontrakty. W dziale zarządzania ryzykiem — monitorowanie środowiska procesowego i kontroli. Mamy grupę project managerów, których wynajmujemy klientom — wymienia Marek Grodziński. Mocno rozwija się warszawskie centrum aplikacji.
— Koledzy rozważają otwarcie nowego centrum w Polsce. Zajmie się ono testowaniem zintegrowanych systemów. Trwa analiza potencjalnych lokalizacji pod tę inwestycję — mówi członek zarządu Capgemini Polska.
Centrum będzie prawdopodobnie działać pod logo Sogeti. Rekrutacja trwa, firma szuka ponad stu osób do nowych zadań.
— Gdy przyszedłem do firmy w 2005 r., w centrum BPO pracowało 550 osób, a w warszawskim dziale 100. Teraz w BPO w Krakowie i Katowicach pracuje 2,6 tys. osób, w Warszawie 170, w centrum oprogramowania we Wrocławiu ponad 500, a Infrastructure Services w Katowicach, Krakowie i Opolu 1700 — opowiada Marek Grodziński.
W tym roku polski oddział dołączył do najważniejszych dla koncernu krajów (tzw. tier 1). Capgemini szkoli kandydatów do pracy — pracownicy firmy prowadzą wykłady w ramach Akademii Biznesu Capgemini w Krakowie, Katowicach i Opolu, a wrocławski dział organizuje spotkania Tech Talk.