Cargo i Węglokoks walczą o port

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2014-12-18 00:00

Polskie firmy, które konkurują z Marinerem o Port Gdański Eksploatacja, czują się wystawione do wiatru. Wybrano rywala, z nimi nawet nie negocjowano

PKP Cargo i Węglokoks nie rezygnują z walki o nabycie Portu Gdańskiego Eksploatacja (PGE), który już po raz czwarty próbuje sprzedać Zarząd Morskiego Portu Gdańsk (ZMPG). Nie chodzi jednak o podciągnięcie oferty, żeby przebić konkurencję. To byłoby możliwe, gdyby sprzedający próbował maksymalizować cenę, podgrzewając rywalizację. ZMPG tymczasem — choć dopuszczając do kolejnego etapu transakcji polskie konsorcjum i firmę Mariner Capital z Malty (której dał wyłączność), zapewniał, że obaj inwestorzy są w grze — nawet nie podjął rozmów z Cargo i Weglokoksem. Wybrał firmę z Malty. Jutro do decyzji zarządu ma się ustosunkować rada nadzorcza.

Interwencja na górze

Postępowanie ZMPG, który jako państwowa spółka powinien przywiązywać szczególną wagę do uzyskania korzystnych warunków transakcji, oburzyło polskie firmy. Nie dość, że są skłonne rozmawiać o cenie, to uważają, że PGE skorzysta na kapitałowym połączeniu z nimi. Postanowiły interweniować. Napisały list do Doroty Raben, prezes ZMPG, prosząc o spotkanie, podczas którego będą mogły przedstawić swoje atuty. Skierowały go do wiadomości Włodzimierza Karpińskiego, ministra skarbu, i Marii Wasiak, minister infrastruktury i rozwoju — szefów resortów odpowiedzialnych za polski rynek portowy, których przedstawiciele zasiadają w radzie gdańskiej firmy.

— Jesteśmy ciągle zainteresowani nabyciem PGE i możemy powrócić do rozmów w każdej chwili — deklaruje Mirosław Kuk, rzecznik PKP Cargo. W gdańskim porcie nie udało nam się znaleźć nikogo, kto skomentowałby sprawę. Zastępująca rzecznika Anna Niedziółka, dyrektor biura administracji, poinformowała nas tylko, że proces nie jest zamknięty, i odesłała na… stronę internetową.

— Do czasu zakończenia procesu nie komentujemy sprawy — mówi Agnieszka Jabłońka-Twaróg, rzecznik MSP.

Dla bezpieczeństwa

Rynkowi eksperci dziwią się, że port nie podjął nawet rozmów z rodzimymi graczami, decydując się na nieznanych w Polsce Maltańczyków. Wiadomo jedynie, że grupa Mariner wyemitowała obligacje za 35 mln EUR oraz zarządza terminalami w Rydze, Wenecji i Albanii. Jej szef, Martin Hili, zarządza rodzinną firmą Hili Company, zarejestrowaną pod tym samym adresem co maltański Mariner. Grupa Hili także działa na rynku portowym i logistycznym, bardziej znana jest jednak z posiadania udziałów w funduszu Hili Ventures, zarządzającego siecią sklepów Apple Premium Reseller w Rumunii i na Węgrzech.

— Ze względu na polskie bezpieczeństwo transportowe i energetyczne racjonalnym rozwiązaniem byłoby podjęcie negocjacji w sprawie nabycia Portu Gdańskiego Eksploatacja z konsorcjum Węglokoksu i PKP Cargo. Największy konkurent Cargo, grupa DB Schenker, ma terminal portowy w Szczecinie, tymczasem polski przewoźnik nie dysponuje dostępem do morza — mówi Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej. Jego zdaniem, pozytywne jest to, że Cargo połączyło siły z Węglokoksem.

— Gdyby port chciało kupić samo PKP Cargo, przedstawiciele branży transportowej mogliby być zaniepokojeni, że spółka wykorzysta swoją pozycję do dyktowania cen na przeładunek węgla w porcie. Węglokoksowi jednak zależy na tym, by jego produkt był konkurencyjny na rynku, musi więc trzymać w ryzach koszty transportu. Działając razem, firmy nie zdestabilizują rynku, a jednocześnie zagwarantują bezpieczeństwo dostaw — uważa Jakub Majewski.

OKIEM EKSPERTA
Warto rozmawiać

ANTONI KARŚNICKI, Azimutus

W ubiegłym roku prowadzona była podobna transakcja dotycząca sprzedaży Bałtyckiego Terminalu Drobnicowego w porcie z Gdyni. Wówczas zgłosiły się OT Logistics i CTL. Po okresie wyłączności wybrano pierwszą z firm, nie przechodząc do rozmów z drugą. Jednak z punktu widzenia doradztwa inwestycyjnego mogę powiedzieć, że najkorzystniej jest prowadzić rozmowy z kilkoma podmiotami. Jeśli na przykład do negocjacji dopuszczone są firmy, które w ofertach zaproponowały zbliżone warunki, to warto rozmawiać z obiema, bo pojawia się szansa, że podniosą cenę, uatrakcyjnią ofertę.

OKIEM EKSPERTA
Warto rozmawiać

ANTONI KARŚNICKI, Azimutus

W ubiegłym roku prowadzona była podobna transakcja dotycząca sprzedaży Bałtyckiego Terminalu Drobnicowego w porcie z Gdyni. Wówczas zgłosiły się OT Logistics i CTL. Po okresie wyłączności wybrano pierwszą z firm, nie przechodząc do rozmów z drugą. Jednak z punktu widzenia doradztwa inwestycyjnego mogę powiedzieć, że najkorzystniej jest prowadzić rozmowy z kilkoma podmiotami. Jeśli na przykład do negocjacji dopuszczone są firmy, które w ofertach zaproponowały zbliżone warunki, to warto rozmawiać z obiema, bo pojawia się szansa, że podniosą cenę, uatrakcyjnią ofertę.

Kiepska passa

PKP Cargo nie mają ostatnio dobrej passy w akwizycjach. Nie dość, że spółka ma kłopot z przebiciem się do negocjacji w sprawie PGE, to nie udało jej się dopiąć zakupu CTL. Poszło o cenę. Oczekiwania sprzedającego, funduszu Bridgestone, były niemałe, bo kilka lat temu Jarosław Pawluk sprzedał mu CTL, realizując transakcję życia — wartą ponad 1 mld zł. Giełdowa spółka ostrzy sobie teraz zęby na kolejowego przewoźnika z grupy KGHM Polska Miedź. Transakcja ma spore szanse powodzenia, bo na zbyciu kolejowego biznesu zależy także miedziowemu gigantowi. Cargo może też umocnić pozycję w Europie, przejmując zarejestrowaną w Holandii czeską spółkę AWT.

Kiepska passa

PKP Cargo nie mają ostatnio dobrej passy w akwizycjach. Nie dość, że spółka ma kłopot z przebiciem się do negocjacji w sprawie PGE, to nie udało jej się dopiąć zakupu CTL. Poszło o cenę. Oczekiwania sprzedającego, funduszu Bridgestone, były niemałe, bo kilka lat temu Jarosław Pawluk sprzedał mu CTL, realizując transakcję życia — wartą ponad 1 mld zł. Giełdowa spółka ostrzy sobie teraz zęby na kolejowego przewoźnika z grupy KGHM Polska Miedź. Transakcja ma spore szanse powodzenia, bo na zbyciu kolejowego biznesu zależy także miedziowemu gigantowi. Cargo może też umocnić pozycję w Europie, przejmując zarejestrowaną w Holandii czeską spółkę AWT.