Cargo ratuje przychody zyskami

Dobre wyniki poprawiły nastroje inwestorów spółki, w którą uderzają zawirowania na węglowym rynku.

350 mln zł — tyle po pierwszym półroczu wyniosła EBITDA PKP Cargo. Wzrosła o 16,7 proc. w stosunku do tego samego okresu 2013 r. Zysk netto zwiększył się natomiast aż o 67 proc. — do 128 mln zł. — Konsekwentnie realizujemy politykę obniżania kosztów, która wpływa na poprawę rentowności — podkreśla Adam Purwin, prezes PKP Cargo. Do końca czerwca 2014 r. koszty firmy spadły o 11 proc. i sięgnęły 1,93 mld zł. Dobre wynikinieco poprawiły postrzeganie spółki przez inwestorów. Mimo to, wczoraj kurs akcji spółki spadł o 0,12 proc., do 73,9 zł, a w ostatnim półroczu prawie o 20 proc. Analitycy i inwestorzy oceniają Cargo przez pryzmat zawirowań na rynku węglowym. Spadek cen surowca na świecie przełożył się na zmniejszenie przewozów (głównie do portów), a co za tym idzie — spadek przychodów.

W pierwszej połowie 2014 r. wyniosły 2,1 mld zł, co oznacza spadek o 8 proc. r/r. Cargo zanotowało także 3-procentowe zniżki tzw. pracy przewozowej i przewiezionej masy. Spadek przewozów węgla spółka tłumaczy też zmniejszeniem produkcji energii elektrycznej (m.in. z powodu łagodnej zimy) i związanego w tym mniejszego zapotrzebowania na surowiec. Inaczej widzą to konkurenci. Ich zdaniem, Cargo miało ostatnio zbyt mało wagonów, by obsłużyć klientów. W rezultacie rywale przejmowali dostawy spotowe. Menedżerowie Cargo zapewniają jednak, że nie odpuszczają węglowego rynku. Remontują tabor i szykują się do przewozowej górki w trzecim kwartale. Na początku roku spółka odnotowała także duży spadek przewozów intermodalnych. Jednak pozyskanie kontraktów m.in. na przewóz części dla Hyundaia oraz samochodów dla Suzuki, Volkswagena i Skody, pozwoliło odwrócić negatywny trend.

— Intermodal jest naszym czarnym koniem. Będziemy dynamicznierozwijać się na tym rynku — podkreśla Adam Purwin.

Grupa planuje rozwinąć przewozy towarów do Chin. Zamierza także wkrótce uruchomić połączenie intermodalne na linii Gdańsk — Sławków — Bratysława — Gdańsk. To ważne zwłaszcza w kontekście zapowiadanej przez Rosję inwestycji w szeroki tor przez Słowację do Austrii. Konflikt na Ukrainie utrudnia rosyjską ekspansję, Cargo tymczasem umacnia się na Słowacji, np. zdobywając kontrakt na obsługę dostaw dla US Steel, który ma zakład w Koszycach. Perspektyw rozwoju spółka upatruje także w zwiększeniu przewozów kruszyw oraz rud, metali i złomu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane