CARMAN UTWORZY SIEĆ STACJI SERWISOWYCH
Amerykański fundusz zamierza wydać w Poznaniu prawie 20 mln złotych
Innova Capital, amerykański fundusz inwestycyjny, chce zainwestować w Poznaniu w sieć nowoczesnych stacji obsługi samochodów. Obecnie Amerykanie szukają odpowiednich lokalizacji. Jeżeli władze miasta zgodzą się wydzierżawić firmie tereny, pierwsza stacja powstanie wiosną 2001 r.
W Poznaniu ma powstać 5-6 tanich stacji obsługi samochodów. Mają być zlokalizowane we wszystkich rejonach miasta. Amerykanie chcieliby postawić swoje obiekty w okolicach Makro Cash and Carry, supermarketu Hit na Piątkowie, na os. Piastowskim, Górczynie i Górnym Tarasie Rataj. Firma Carman, która przygotowuje i organizuje przedsięwzięcie, zwróciła się już do władz Poznania z prośbą o wydzierżawienie terenów pod planowane inwestycje. Projektowaniem i budową stacji mają się zająć poznańskie firmy budowlane.
5-6 stacji
Niektóre grunty pod budowę stacji firma chce wydzierżawić od miasta na okres 25 lat.
— Zależy nam na tym, aby do oferowanych przez nas usług miała dostęp jak największa liczba mieszkańców — mówi Bogusław Pawlak z Biura Obrotu Nieruchomości Arkadia, przedstawiciel firmy Carman w Poznaniu.
Nieoficjalnie wiadomo, że członkowie zarządu Poznania są zainteresowani powstaniem w mieście tego typu obiektów. Dla mieszkańców miasta oznacza to wiele nowych miejsc pracy. Jeżeli decyzje w sprawie udostępnienia terenów zapadną jeszcze w tym roku, Amerykanie rozpoczną budowę stacji w lutym 2001 r. Pierwsza z nich ma być gotowa w ciągu trzech miesięcy. Kolejne powstaną do połowy 2002 r.
Budowa jednej stacji to wydatek od 2 do 3 mln zł. Jeżeli w Poznaniu powstanie 5-6 takich obiektów, Carman zainwestuje w nie od 12 do 18 mln zł.
— Dodatkowo w okolicach każdej nowej stacji Carman zamierza wybudować dla mieszkańców pobliskich osiedli duże, strzeżone parkingi samochodowe. To wydatek kolejnych kilku mln zł — mówi Bogusław Pawlak.
Fast fit
Zdaniem Bogusława Pawlaka firma chce zrewolucjonizować rynek usług motoryzacyjnych.
— To całkiem nowa idea napraw samochodów, znana na Zachodzie pod nazwą fast fit. Odbywają się one w obecności klienta i są tanie — twierdzi Bogusław Pawlak.
Każda stacja ma mieć od 5 do 8 stanowisk obsługujących. Właściciele aut będą mogli liczyć na szybkie drobne naprawy, przeglądy, diagnostykę, wymianę oleju, klocków hamulcowych, zmianę opon. Każda usługa nie zajmie więcej niż 30-40 min. Jeżeli potrzebnej części nie będzie w magazynie, firma sprowadzi ją w ciągu 12 godzin. Klient będzie płacił tylko za materiały. Koszty robocizny mają być pokrywane dzięki upustom udzielanym firmie przez dostawców części.
12 stacji w 2001 r.
Pierwsza stacja obsługi samochodów Carman powstała w 1997 r. w Ząbkach pod Warszawą. Kolejne stacje firma zbudowała w Bydgoszczy, Lublinie, Zabrzu, Katowicach, Rybniku i Bielsku-Białej.
W przyszłym roku firma chce wybudować 12 obiektów. W ciągu 2-3 lat Carman planuje zainwestować w Polsce 250 mln zł i wybudować 150-200 stacji w miastach liczących powyżej 100 tys. mieszkańców. Carman chce, aby docelowo w jego stacjach można było dokonywać około 70 proc. wszystkich rodzajów napraw warsztatowych. Ich wartość w Polsce Amerykanie szacują na 3 mld zł.