Caspar stawia na inwestycje w regionie

Kamil KosińskiKamil Kosiński
opublikowano: 2013-08-12 07:47

Na indywidualną strategię potrzeba 5 mln zł, do standardowej wystarczy milion.

Główny indeks warszawskiej giełdy nie stanowi więcej niż jednej czwartej benchmarku żadnej z sześciu standardowych strategii inwestycyjnych oferowanych przez Caspar Asset Management. A w strategii, w której osiąga taki udział, identyczną wagę mają barometry koniunktury giełd w Wiedniu i Stambule. Wśród standardowych strategii Caspara jest też taka, w której głównym punktem odniesienia jest indeks giełdy moskiewskiej — stanowi 80 proc. benchmarku.

Leszek Kasperski, prezes Caspara, twierdzi, że taka struktura portfeli inwestycyjnych jest wypadkową typu klientów, który korzystają z usług zarządzania aktywami. W większości są to przedsiębiorcy.

— Jeżeli w Polsce jest koniunktura i klient ma firmę w naszym kraju, to w większości przypadków zarabia na swoim biznesie. Jeżeli koniunktury nie ma, a my byśmy inwestowali jego pieniądze głównie w Polsce, to nie zarabiałby ani na swojej firmie, ani na inwestycjach. By tego uniknąć, klienci powinni więc dywersyfikować inwestycje i inwestować oszczędności poza Polską — przekonuje Leszek Kasperski.

Klienckie kaprysy

Sześć standardowych strategii inwestycyjnych Caspara koncentruje się na rynkach Europy Środkowej i Wschodniej. Dwóch klientów korzysta jednak ze strategii globalnej. To jedna z trzech strategii specjalistycznych, jakie oferuje Caspar. Specjalistycznych tzn. takich, które zostały uruchomione na zamówienie konkretnego klienta. By móc na to liczyć, trzeba jednak oddać w zarządzanie aktywa wartości co najmniej 5 mln zł. Przy standardowych strategiach Caspara wystarczy jeden milion. Poza strategią globalną, w ramach strategii specjalistycznych Caspar uruchomił także strategie akcji tureckich i akcji polskich.

— Koncentrujemy się na inwestowaniu w całym regionie Europy Środkowej i Wschodniej. Są jednak sytuacje, gdy klient chciałby mieć ekspozycję na określony rynek, bez ekspozycji na pozostałe. Jesteśmy wtedy gotowi na stworzenie strategii specjalnie dla niego. Zawsze jest jednak pytanie, czego klient właściwie oczekuje. Gdyby przyniósł 5 mln zł i oczekiwał inwestycji w spółki japońskie, to nie podjęlibyśmy się tego, bo nie znamy rynku japońskiego na tyle, by odpowiedzialnie tym się zająć — mówi Leszek Kasperski. Do strategii specjalistycznej uruchomionej na konkretne zamówienie mogą przy tym dołączać inni klienci. Na przykład ze strategii akcji polskich korzysta czterech.

Dwa warianty opłat

Raz na miesiąc klientom Caspara udostępniany jest raport o stanie portfela. Raz na kwartał raport taki uzupełnia zestawienie transakcji z ostatnich trzech miesięcy. Przez internet mogą jednak każdego dnia sprawdzić stan swoich inwestycji. Za usługi Caspar rozlicza się z klientami w dwójnasób. W pierwszym wariancie codziennie nalicza sobie rezerwę od wysokości aktywów klienta, którą inkasuje na koniec okresu rozliczeniowego. W drugim wariancie ta opłata za zarządzanie jest niższa, ale dochodzi wynagrodzenie za pobicie benchmarku. Klient sam wybiera, co mu bardziej pasuje. System ten obowiązuje zarówno w strategiach standardowych, jak i specjalistycznych, choć strategia absolutnej stopy zwrotu (jedna z sześciu standardowych) objęta jest jedynie wariantem opłat uwzględniającym wynagrodzenie za sukces.

— W strategii tej benchmark wynosi zero, a klienci naturalnie chcą byśmy zarabiali. Takie więc mieli też oczekiwania co do konstrukcji opłat — zaznacza Leszek Kasperski.