NIK skierowała do Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) wnioski z kontroli fundacji Centrum Europejskie Natolin. Izba zarzuca Jackowi Saryuszowi-Wolskiemu, szefowi komisji spraw zagranicznych w Parlamencie Europejskim, że przyznawał pieniądze fundacji będąc jednocześnie jej prezesem. Kontrolerzy NIK nie mają wątpliwości, że sprawą musi się zająć Centralne Biuro Antykorupcyjne.
— Wprawdzie przyznają, że nie wykazali złamania prawa wprost, ale działania Saryu-sza-Wolskiego muszą zostać prześwietlone — uważa Sławomir Grzelak z NIK.
Dodał, że Saryusz-Wolski występował w dwóch rolach: osoby, która była odpowiedzialna za nadzór nad zarządem i za ostateczne rozliczenie zlecenia, oraz zleceniobiorcy.