CBA szuka fałszywych obligacji

PN
opublikowano: 2012-03-26 00:00

Agenci tropią, gdzie ukryto fałszywe amerykańskie papiery warte 600 mln USD. Prawdopodobnie są za granicą.

Kilka dni temu Prokuratura Okręgowa w Lublinie postawiła ośmiu osobom zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej chcącej wprowadzić w obieg sfałszowane amerykańskie obligacje skarbowe o wartości 700 mln USD. Mogły one posłużyć np. do wyłudzenia kredytów z polskich banków. Siedem z nich — trzech Polaków, dwóch Ukraińców i dwóch Włochów, trafiło do aresztu. Kobieta, z pochodzenia Rumunka, ale legitymująca się mołdawskim paszportem, wyszła na wolność za poręczeniem majątkowym.

— Nie wykluczamy zażalenia się na decyzję sądu. Zgodnie z procedurą o sprawie zostały poinformowane ambasady państw, których obywatele trafili do aresztu — mówi „Pulsowi Biznesu” Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Mózgiem grupy miał być oficer ukraińskich służb.

— Znaleziono przy nim kilkanaście dokumentów tożsamości i różnego rodzaju legitymacji ukraińskich służb, Jedna z nich wskazywała, że mamy do czynienia z osobą w stopniu generała — mówi funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które od wielu miesięcy rozpracowywało grupę.

Podczas zatrzymania dokonanego tydzień temu agenci CBA wraz z policyjnymi antyterrorystami zabezpieczyli obligacje o wartości 100 mln USD.

— Szukamy, gdzie znajdują się pozostałe fikcyjne papiery warte 600 mln USD, które również miały trafić na polski rynek. Podejrzewamy, że ukryto je za granicą. Przywiezione papiery były tylko pierwszą transzą — mówi nasz rozmówca z CBA.