CCC przejmuje Eobuwie.pl

  • Alina Treptow
opublikowano: 26-08-2015, 22:00

Gigant wejdzie z przytupem w e-commerce. Za blisko 130 mln zł kupuje znany sklep internetowy.

Eobuwie.pl, największy polski sklep internetowy z butami, dwa miesiące temu informował na naszych łamach, że wchodzi na giełdę. Prospekt emisyjny spółki był już w KNF. Wczoraj okazało się jednak, że spółka poszła na skróty — jej głównym właścicielem stanie się obuwnicza grupa CCC, notowania na warszawskim parkiecie. Cena, jaką zapłaci detaliczny gigant, uzależniona jest od wyników osiągniętych przez e-sklep. Najpierw CCC kupi 74,99 proc. akcji, za co zapłaci 129,98 mln zł.

Jeśli w tym roku spółka wypracuje ponad 15 mln zł zysku EBITDA, sprzedający otrzyma dodatkową premię: 12 zł za każdy 1 zł zysku ponad 15 mln zł. CCC zagwarantowało sobie również prawo, że do 2020 r. może odkupić pozostałe akcje (opcja call) za 25 proc. 12-krotności zysku EBITDA w 2018 r., a jeśli spółka nie wypracuje zysku, to za cenę odpowiadającą wartości nominalnej (0,5 mln zł). Inwestycja CCC jest zaskoczeniem.

Dariusz Miłek, jeden z najbogatszych Polaków, założyciel grupy CCC, zastrzega, że rzeczywiście akwizycje w obszarze własnych marek były poza jego zainteresowaniem, ale e-commerce to zupełnie coś innego.

— Będzie to druga noga biznesowa grupy — zapowiada miliarder.

Lider obuwniczego e-commerce w portfelu CCC ma ubrać siedmiomilowe buty — mimo że już w ostatnich latach bardzo dynamicznie się rozwijał. W latach 2012-14 rósł w tempie 70 proc. rocznie,by w ubiegłym roku osiągnąć 71 mln zł przychodów, przy EBITDA na poziomie 11,2 mln zł. Poprzeczka wisi jednak znacznie wyżej.

— Eobuwie.pl działa w modelu, który łatwo powielać na rynkach zagranicznych. Obecnie działa na pięciu, a już niedługo będzie na kilkunastu. 500 mln zł przychodów za trzy lata jest więc do osiągnięcia — uważa Dariusz Miłek.

Prezes zastrzega, że na szczegóły planu wobec Eobuwie.pl jest jeszcze za wcześnie. Według wstępnychzałożeń, nowy nabytek ma być motorem sprzedaży również dla obuwia CCC, ale nie tego najtańszego, tylko droższego, skórzanego, powyżej 100 zł za sztukę. Przy tańszym obuwiu, biorąc pod uwagę koszty przesyłki, sprzedaż się nie kalkuluje. Na transakcji ma też skorzystać Eobuwie.pl.

Sieć stacjonarna CCC będzie dla jej klientów dodatkowym punktem odbioru produktów. Założycielami największego obuwniczego sklepu internetowego jest rodzina Grzymkowskich.

Wejście na giełdę miało umożliwić skok na zagraniczne rynki. Celem było uzyskanie statusu lidera w sprzedaży internetowej obuwia na terenie Europy Środkowej i Wschodniej. Już teraz prawie 10 proc. sprzedaży Eobuwie.pl pochodzi z rynków czeskiego i słowackiego. W planach jest też budowa centrum magazynowo-logistycznego, które pozwoli na sprzedaż czterokrotnie większą niż ubiegłoroczna. W 2014 r. spółka miała ponad 8 mln aktywnych użytkowników. Wśród 20 tys. modeli i 330 marek ze średniej i wyższej półki są m.in. Tommy Hilfiger, Clarks, Geox czy Armani.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu