Sąd Okręgowy Stanów Zjednoczonych dla okręgu Centralnej Kalifornii zawiesił postępowanie w sprawie roszczeń posiadaczy amerykańskich kwitów depozytowych CD Projektu przeciw spółce w związku z przystąpieniem stron do rozmów dotyczących potencjalnego zawarcia ugody.
W razie osiągnięcia porozumienia co do warunków potencjalnej ugody, strony złożą wniosek do sądu o jej zatwierdzenie. Decyzja w sprawie ewentualnej akceptacji ugody i możliwości jej finalizacji, zostanie wydana przez sąd po wypełnieniu szeregu dalszych obowiązków formalnych.
„Podkreślić również należy, że przystąpienie do rozmów dotyczących potencjalnego zawarcia ugody w żadnym wypadku nie oznacza akceptacji ze strony Spółki lub członków jej Zarządu jakichkolwiek zarzutów zawartych w pismach procesowych złożonych przez stronę powodową” – czytamy w komunikacie.
Na przełomie lat 2020/21 kancelarie z USA, działające w imieniu posiadaczy amerykańskich kwitów depozytowych opartych na akcjach CD Projektu, wniosły pozwy zbiorowe przeciwko spółce i członkom zarządu. Zarzuty dotyczyły m.in. przekazania informacji dotyczących „Cyberpunka 2077”, które miały wprowadzać inwestorów w błąd.
W maju amerykański sąd dokonał konsolidacji złożonych pozwów zbiorowych przeciwko CD Projektowi i dokonał wyboru czołowego powoda. Po konsolidacji wszystkie pozwy przeciw największemu polskiemu producentowi gier rozpatrywane są w ramach jednego ewentualnego postępowania sądowego.
Spółka wcześniej informowała, że podejmie aktywną obronę przed wszelkimi roszczeniami.
Analitycy uważają, że doniesienia te to negatywna informacja.
"Pozwy tego typu potrafią się ciągnąć latami i kończyć ugodami opiewającymi na kilkadziesiąt mln USD. Dla przykładu - w styczniu 2019 r. The Shall Law Firm oraz Rosen Low Firm wytoczyły proces wobec Activision Blizzard za zatajenie zakończenia współpracy ze studiem Bungie co, zdaniem pozywających, spowodowało szkody w portfelach inwestorów – prawdopodobnie sprawa dalej jest w toku, niewykluczone jednak, że doszło do cichej ugody a pozwy zostały wycofane. Informacja ta nie powinna być dużym zaskoczeniem dla rynku, jednak część inwestorów była przekonana o tym, iż to ryzyko się nie zmaterializuje co może przełożyć się na negatywny sentyment do walorów CDR podczas dzisiejszych notowań“ - napisał w komentarzu porannym Krzysztof Tkocz, analityk DM BDM.
Cytowany przez Bloomberg Michał Wojciechowski z Ipopemy (zobacz jego najnowszą rekomendację dla CD Projektu) uważa, że informacja jest lekko negatywna, bo konsens rynkowy zakładał zakończenie spraw bez żadnych kosztów po stronie spółki.
– Nawet jeśli koszty nie będą duże, to mogą wskazywać, że firma przyjmuje do wiadomości, że może być odpowiedzialna za błędy w grze - dodaje analityk.
Piotr Bogusz z Erste przyznaje, że trudno obecnie oszacować wysokość odszkodowań i czy w ogóle zapłaci inwestorom, ale takie ryzyko może być dyskontowane w cenie akcji.
“Rozpoczęcie negocjacji to pozytywna informacja. Osiągnięcie porozumienia zakończyłoby sprawę. Należy również pamiętać, że zdaniem eksperta udowodnienie celowego działania firmie może być trudne, a pełne postępowanie prawne może potrwać kilka lat, dlatego uważamy, że pozycja negocjacyjna CDR jest silna” - komentuje Piotr Poniatowski, analityk BM mBanku.
