CD Projekt RED odkrył żyłę złota

Producent gier komputerowych kupił licencję dla tytułu, który ma powtórzyć sukces „Wiedźmina”. Szykuje się najdroższa produkcja w historii Polski

W branży gier komputerowych oparcie biznesu na jednym produkcie jest śmiertelnym zagrożeniem. Jedno potknięcie wystarczy, by firma, która jeszcze wczoraj rozkwitała, dziś musiała zwijać manatki. To zagrożenie dostrzegł także najważniejszy polski producent gier — CD Projekt RED. Dlatego szukał tytułu, który byłby odskocznią dla „Wiedźmina” i stał się drugą linią produktową. I w końcu znalazł. Deweloper podpisał właśnie umowę na zakup licencji na świat tradycyjnej gry fabularnej „Cyberpunk”.

Podobnie jak w przypadku prozy Andrzeja Sapkowskiego — autora książek o wiedźminie Geralcie — posłużyła ona za bazę do stworzenia nowej gry komputerowej.

— Ta franczyza to dla nas strzał w dziesiątkę. Nie tylko uzyskujemy dostęp do gotowego i bogatego świata, ale także do jego fanów. W „Cyberpunka” grało lub nadal gra około 5 mln osób. To są potencjalni kupcy naszego nowego tytułu — cieszy się Adam Kiciński, prezes CD Projekt RED.

Rekordowe nakłady

Nie chce ujawnić, ile spółka wyłoży na zakup licencji, o którą starała się od ubiegłego roku, ale przekonuje, że koszty nie obciążą w znaczącym stopniu wyników. Tak różowo już nie będzie, gdy uwzględni się wydatki na produkcję nowej gry.

Według Adam Kicińskiego, może ona kosztować więcej niż „Wiedźmin 2” (jego koszt to ponad 30 mln zł).

To oznacza, że szykuje się najdroższy tytuł w historii rodzimej branży gier komputerowych. Dobrą informacją jest to, że spółka nie zamierza kupować nowego silnika graficznego i nowa gra będzie tworzona na tym, który był wykorzystany w drugiej części „Wiedźmina”. Na razie projekt nowego tytułu jest na etapie preprodukcyjnym.

Oznacza to kompletowanie zespołu (na początku maja w internecie CD Projekt RED ogłosił nabór na pracowników na potrzeby „gry RPG z nowym uniwersum”) oraz pracę nad jego koncepcją. Nowa gra w świecie „Cyberpunka” nie jest jedyną dużą produkcją w planach CD Projekt RED.

Zgodnie z zaprezentowaną w ubiegłym roku strategią spółka planuje wydać duże tytuły (klasy AAA+, czyli sprzedający ponad 2 mln sztuk rocznie) w latach 2014-15. Jednym z nich ma być trzecia część „Wiedźmina”, drugim zaś gra oparta na świecie „Cyberpunka”. Można domyślać się, że koszt produkcji trzeciej części przygód Geralta będzie podobny jak drugiej. Natomiast na ten rok, jesienią, spółka planuje wypuszczenie „Wiedźmina 2” na platformę Mac.

Dobrze, że są konkrety

Analitycy pozytywnie oceniają podpisanie przez CD Projekt RED umowy na produkcję nowej gry. Jak mówi Robert Kurowski z AmerBrokers DM, to dla inwestorów dobra informacja, bo spółka precyzuje plany wydawnicze.

— Grupa CD Projekt RED ma zdywersyfikowany profil działalności i od strony przychodów nie jest — jak inni krajowi producenci gier — uzależniona tylko od sprzedaży swoich tytułów. Jednak to właśnie one przynoszą największe przychody i zyski. Do tej pory wiadomo było tylko tyle, że spółka planuje produkcję nowej gry. Teraz wiem, co to będzie — mówi Robert Kurowski.

Nie podejmuje się przy tym oceny potencjału sprzedażowego licencji.

— To duży krok naprzód dla spółki, która do tej pory była postrzegana tylko przez jeden tytuł. Teraz będzie miała drugą linię produktową, która ma w niczym nie ustępować „Wiedźminowi” — ocenia Łukasz Kosiarski z DM BZ WBK.

Jego zdaniem, punktu widzenia CD Projekt RED wejście w kolejny tytuł z gatunku RPG to jedyna słuszna droga. Analityk podkreśla, że jest to segment rynku gier, w którym polska firma ma już wyrobioną markę i doświadczenia.

— Bardzo dobrze, że nie biorą się do robienia strzelanek czy wyścigów samochodowych — mówi Łukasz Kosiarski. To posunięcie jest zgodne ze strategią, która zakłada, że CD Projekt Red stanie się jednym z trzech największych producentów gier z gatunku RPG na świecie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu