CD Projekt zaliczył udaną premierę

opublikowano: 15-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Choć Netfliksowy serial CD Projektu zbiera pozytywne recenzje, spółka na nim zarobi, to niekoniecznie przełoży się na zauważalny wzrost sprzedaży „Cyberpunka 2077”.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • czego po premierze serialu „Cyberpunk Edgerunners” oczekuje CD Projekt
  • jakiego wpływu serialu na wynik oczekuje spółka i kiedy zostanie poznany
  • czy spółka rozważa kolejne tego typu produkcje
  • czy analitycy oczekują, że serial wesprze sprzedaż „Cyberpunka 2077”

13 września na Netfliksie zadebiutował „Cyberpunk: Edgerunners” — dziesięcioodcinkowy serial anime studia CD Projekt RED stworzony we współpracy ze znanym japońskim studiem Trigger. Trzy utwory do serialu stworzył znany polski wokalista Dawid Podsiadło, który nie ukrywa, że uwielbia gry, a w „Cyberpunku 2077” spędził wiele godzin. Przy muzyce do serialu współpracował także Akira Yamaoka, muzyk i kompozytor znany m.in. z pracy nad serią „Silent Hill”.

Produkcja spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem widzów i prasy. Użytkownicy serwisu Rottentomatoes przyznali mu ocenę 96 proc., co oznacza, że tyle procent użytkowników dało mu 3,5 gwiazdki lub więcej. Na rodzimym Filmwebie ocena to 8,5/10, a w przypadku zagranicznego portalu branżowego IMDB.com nota to 8,7/10. Recenzent „Forbesa” ocenił serial jako „absolutnie niesamowity”, a specjalista IGN wrażenia z serialu opisuje jako „szaloną jazdę, ale wartą każdej upiornej sekundy”.

W kwietniu na konferencji po wynikach za 2021 r. przedstawiciele CD Projektu informowali, że oczekują, iż serial przyczyni się do aktywizacji sprzedaży „Cyberpunka 2077”.

— Uważamy, że spopularyzuje uniwersum Cyberpunka, sprawi, że stanie się bardziej przystępne i mamy nadzieję, że zachęci klientów, którzy obejrzeli anime, do sięgnięcia po grę osadzoną w tym samym świecie. Trudno jednak teraz oszacować skalę tego wpływu, niemniej z pewnością premiera przełoży się na zwiększoną rozpoznawalność świata Cyberpunka — mówił wówczas Piotr Nowakowski, wiceprezes spółki.

Teraz spółka ostrożniej ocenia potencjalne przełożenie premiery serialu anime na sprzedaż kluczowej gry.

— Jeśli chodzi o efekt popremierowego wzrostu zainteresowania grą, jest zbyt wcześnie na takie analizy. Liczymy, że Edgerunnersi zainteresują widzów grą, a dla fanów „Cyberpunka 2077” będzie to okazja do zanurzenia się głębiej w uniwersum — mówi Karolina Gnaś, szefowa relacji inwestorskich CD Projektu.

Do wzrostu sprzedaży sprzedaży „Cyberpunka 2077” jako efektu dobrego przyjęcia serialu sceptycznie podchodzą analitycy (ramka). Choć gra wróciła do czołówki zestawienia najlepiej sprzedawanych gier na Steamie, a liczba grających na tej platformie w ostatnich dwóch dniach w szczycie przekraczała 30 tys., to przypisują to trwającej obecnie promocji, w której gra sprzedawana jest z 50-procentowym dyskontem.

CD Projekt natomiast podkreśla, że serial „Cyberpunk Edgerunners” doskonale wpisuje się w strategię popularyzacji marki Cyberpunk i nie wyklucza kolejnych produkcji.

— Chcemy zwiększać jej rozpoznawalność przez dodawanie nowych treści i produktów z różnych dziedzin rozrywki. Produkcja serialu była naturalnym krokiem w tym kierunku — anime idealnie pasuje do cyberpunkowego uniwersum. Zyskaliśmy też doświadczenie w pracy nad tego typu projektem i nie wykluczamy, że w przyszłości powstaną kolejne produkcje — mówi Karolina Gnaś.

Z powodu umowy o poufności CD Projekt nie dzieli się informacjami na temat szczegółów rozliczeń z Netfliksem. Wiadomo, że od strony produkcji spółka była odpowiedzialna za scenariusz, który studio Trigger dostosowało do formatu anime, a Netflix odpowiadał za stronę marketingową.

Koszty produkcji serialu i przychód z nim związany zostaną ujęte w wynikach za III kw. 2022 r. Czy polski producent gier zarobi serialu?

— Z punktu widzenia dochodowego spodziewamy się niewielkiego zysku, który zostanie zaksięgowany w III kw. — informuje szefowa relacji inwestorskich.

Okiem analityka
Serial nie wesprze sprzedaży gry
Piotr Poniatowski
analityk mBanku

Serial zbiera bardzo dobre opinie, ale nie spodziewam się, żeby to jakoś zauważalnie wsparło sprzedaż „Cyberpunka 2077”. To tytuł skierowany do grona dorosłych fanów anime, przesiąknięty przemocą i seksem, więc trafi raczej do niedużej grupy widzów. Nie sądzę, że istnieje duża grupa osób na świecie, która nie słyszała o „Cyberpunku 2077” lub słyszała i nie kupiła, a po obejrzeniu serialu zdecydowała się na zakup. Dlatego uważam, że dobry odbiór serialu nie przełoży się na zauważalny wzrost sprzedaży gry, jak było w przypadku „Wiedźmina”. Serial może natomiast spopularyzować uniwersum i raczej skłonić osoby, które już mają „Cyberpunka 2077” do powrotu do gry i zakupu planowanego dodatku.

Uważam, że ostatni wzrost liczby grających użytkowników i powrót gry na listę bestsellerów Steamu jest pochodną przeceny Cyberpunka. Poza tym przyrosty grających nie są na tyle duże, żeby przełożyć się na zauważalny wzrost przychodów w III kw. Nie zakładam, żeby efekty umowy z Netliksem były istotne dla wyników CD Projektu.

Nie wykluczam, że niedawne wzrosty na akcjach CD Projektu to pokłosie gry na dobre przyjęcie serialu. Nie można też wykluczyć, że z tego samego powodu część shortujących zaczęła lekko zmniejszać swoje pozycje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane