
Rosnące koszty ubezpieczenia długu (właśnie tego dotyczy kontrakt CDS)
dotykają większość państw Europy. Co ciekawe, coraz lepiej oceniane są
USA, które awansowały na drugie miejsce na liście najmniej ryzykownych
emitentów. CDS dla USA nieznacznie przekraczają 50 punktów, co przeliczyć
można na 4,5-procentowe ryzyko niewypłacalności. Bezpieczniejsza jest tylko
Norwegia z 4 proc. ryzyka. Notowania polskich CDS sugerują 15-procentowe ryzyko
bankructwa.