CEGF może uderzyć w GPW

Kobosko Michał
opublikowano: 1999-09-09 00:00

CEGF może uderzyć w GPW

Planowane zamknięcie funduszu inwestycyjnego Central European Growth Fund może być pewnym zagrożeniem dla naszej giełdy. Fundusz jest bowiem poważnym udziałowcem szeregu polskich spółek publicznych z najwyższej półki.

Fakt, że CEGF może zostać zlikwidowany, nie jest dużym zaskoczeniem. Fundusz zarządzany w Londynie przez spółkę Credit Suisse Asset Management nie ma bowiem na koncie wielu sukcesów. Widać to choćby po wynikach ostatnich miesięcy.

W II kwartale Ô99 indeksy na giełdach w Pradze i Budapeszcie wzrosły o ponad 20 proc. Ale portfel CEGF był wtedy tak mocno jak nigdy wcześniej przechylony w stronę akcji polskich spółek (43,1 proc. portfela), a WIG wzrósł w II kwartale zaledwie o 10,8 proc. W dodatku w portfelu funduszu zabrakło takich rodzynków jak BIG BG, którego akcje wzrosły w I półroczu o 175 proc. Wszystko to razem sprawiło, że w skali półrocza wartość dolarowych aktywów netto CEGF zmieniła się w minimalnym stopniu (na koniec lipca wynosiła 186,5 mln USD).

Od marca 1994 r., gdy uruchamiano fundusz, aktywa spadły o 8,6 proc. Pewnym usprawiedliwieniem dla zarządzających może być fakt, że przez te pięć i pół roku trzy główne giełdy regionu poszły w dół o 30 do 50 proc. Ale takie tłumaczenia nie interesują akcjonariuszy, którzy zamiast na dochodowych giełdach zachodnich zaryzykowali inwestycje na Wschodzie. Trudno się dziwić, że skoro wyniki CEGF nie chcą się poprawić, a umarzanie akcji funduszu nie przyniosło widocznych rezultatów, pojawił się wniosek o jego zamknięcie.

Sama procedura likwidacji (jeśli do niej dojdzie) będzie długotrwała. Ale może znacznie zwiększyć podaż akcji blue-chipów na głównych giełdach regionu, a szczególnie na GPW.

Według raportu półrocznego CEGF, 35 proc. polskiego portfela stanowiły inwestycje w telekomunikację, pod czym kryły się akcje takich firm, jak Elektrim, TP SA i niedawno dodane do portfela KGHM. Poza tym fundusz preferował notowaną w Luksemburgu spółkę ITI (głównie multikina i telewizja TVN), BRE Bank, Orbis, Prokom i Softbank, Agorę oraz Cormay. W portfelu CEGF nie zostało już natomiast prawie nic z ponad 5 proc. papierów ComputerLandu, które korzystnie sprzedano w lipcu.