Celownik: Pasłęk

Anna Bytniewska
opublikowano: 2006-08-16 00:00

Producent płyt i paneli planuje ekspansję w północno-wschodniej Polsce. Na budowę fabryki wyda nawet 150 mln EUR. Ale na tym nie koniec.

Międzynarodowy koncern Kronospan przygotowuje się do budowy kolejnego zakładu w Polsce. Ma w nim wytwarzać 0,5 mln m sześc. płyt wiórowych i 0,5 mln płyt OSB. Dzięki temu produkcja firmy w Polsce wzrośnie o 25 proc. Fabryka ruszy za dwa lata, ale już za trzy tygodnie Kronospan uruchomi wytwórnię laminatów w Pustkowie i zmodernizowany zakład płyt wiórowych w Szczecinku. Polska to dla firmy bardzo perspektywiczny rynek.

— Rynek płyt wiórowych będzie rósł o 5 proc., a rynek płyt OSB o 15 proc. rocznie — ocenia Tomasz Jańczak, członek zarządu Kronospanu Mielec, jednej z polskich spółek koncernu.

Pod bokiem konkurencji

W zakład w północno-wschodniej części kraju koncern zainwestuje 100-150 mln EUR. Jedną z branych pod uwagę lokalizacji jest Pasłęk, blisko Pfleiderera Grajewo, głównego rywala Kronospanu.

— Blisko Olsztyna i Elbląga mamy duży rynek zbytu. Chcemy tam budować fabrykę, by być bliżej klienta. Każdy znajdzie dla siebie miejsce — mówi Tomasz Jańczak.

Firma prowadzi zaawansowane rozmowy z władzami Pasłęka.

— Miasto nie dysponuje terenami inwestycyjnymi. Trzeba je kupić od inwestorów prywatnych, ale mamy już wytypowany teren — twierdzi Tomasz Jańczak.

Firma chciałaby umieścić zakład w specjalnej strefie ekonomicznej. Znajdzie w nim pracę nawet 500 osób plus 3-5 tys. u kooperantów. Pierwotnie inwestor chciał go zbudować w Ostródzie, ale rozmowy storpedowali ekolodzy.

Sposób na handel

Kiedy fabryka już powstanie, Kronospan będzie potrzebował więcej żywic klejowych: konieczna może być budowa zakładu o mocy 60 tys. ton rocznie albo zwiększenie produkcji w Szczecinku. Firma zainwestuje też 100 mln zł w dystrybucję, w tym w 10 magazynów.

Co ciekawe, chce być także dystrybutorem metanolu. Trwa rozruch terminalu przeładunkowego, zbudowanego kosztem 50 mln zł.

— Nikt teraz w Polsce nie produkuje metanolu. Szacujemy, że dla przemysłu chemicznego i biopaliwowego będziemy sprowadzać 100 tys. ton miesięcznie — mówi Tomasz Jańczak.