Cena ropy już blisko 68 USD za baryłkę

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2006-09-04 14:48

Ceny ropy na giełdzie w Nowym Jorku spadły w poniedziałek do blisko 68 USD za baryłkę, czyli do najniższego poziomu od 11 tygodni - podają brokerzy.

 Ceny ropy na giełdzie w Nowym Jorku spadły w poniedziałek do blisko 68 USD za baryłkę, czyli do najniższego poziomu od 11 tygodni - podają brokerzy.

W USA słabnie popyt na benzynę, a na dodatek może dojść do rozwiązania konfliktu ONZ-Iran bez uszczerbku dla dostaw irańskiej ropy.

Zwiększone zapotrzebowanie na benzynę w USA zwyczajowo spada po sezonie letnim, który kończy się wraz ze Świętem Pracy, obchodzonym przez Amerykanów w poniedziałek.

"Sezon wakacyjnych wyjazdów w USA dobiegł końca bez większych incydentów" - powiedział Tobin Gorey, analityk rynku towarowego z Commonwealth Bank of Australia Ltd. w Sydney.

Na dodatek w niedzielę sekretarz generalny ONZ Kofi Annan powiedział, że Iran chce negocjować w sprawie sporu dotyczącego jego programu wzbogacania uranu.

Cena ropy w dostawach na październik na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku w handlu elektronicznym spadła w poniedziałek o 88 centów do 68,31 USD za baryłkę.

Ropa Brent na ICE Futures Exchange w Londynie w kontraktach na październik spadła o 93 centy do 68,22 USD za baryłkę.

W przyszłym roku osłabnie tempo wzrostu gospodarczego w krajach Zatoki Perskiej, a cena ropy może spaść nawet do 40 USD za baryłkę - oceniają analitycy Standard Chartered Bank. PKB Arabii Saudyjskiej wzrośnie prawdopodobnie w 2006 r. o 6 proc., a w 2007 o 5 proc. Wzrost gospodarczy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich z 10,2 proc. w 2006 r. spadnie do 5,2 proc. w 2007 r. - wynika z kwartalnego raportu Standard Chartered Banku, dotyczącego krajów Bliskiego Wschodu.

"Wiele osób ma uśmiech na twarzach, gdy sugerujemy, że cena ropy może spaść nawet tak nisko, jak 40 USD za baryłkę" - powiedział Steve Brice, szef działu analiz dot. Bliskiego Wschodu w Standard.

Tempo wzrostu w państwach Zatoki Perskiej, w tym w Arabii Saudyjskiej, Emiratach i Kuwejcie, należało w ostatnich dwóch latach do najwyższych na świecie, głównie z powodu rekordowych wpływów ze sprzedaży ropy naftowej.

Di, PAP/Bloomberg