Cena ropy nadal blisko rekordowych notowań

opublikowano: 2004-05-25 13:21

PAP: Na giełdach paliw po obu stronach Atlantyku nie słabnie napięcie związane z obawami o niewystarczające dostawy ropy i możliwe braki benzyny w USA tego lata - podają brokerzy we wtorek.

W poniedziałek ropa po początkowym spadku cen zdrożała po południu ponownie do rekordowo wysokiego poziomu. Rynek nie jest przekonany, że większa produkcja ropy przez Arabię Saudyjską wystarczy, aby uspokoić nastroje na rynkach paliw.

"Nadal ceny paliw trzymają się na bardzo wysokim poziomie, a deklaracja Saudyjczyków, że w czerwcu zwiększą produkcję do 9 mln baryłek dziennie, nie ma praktycznie żadnego pozytywnego wpływu na notowania" - powiedział analityk rynku paliw w Commerzbank Securities w Londynie Steve Turner.

Na dodatek w poniedziałek doszło do ataków na instalacje naftowej na północny Iraku.

Baryłka ropy Brent z Morza Północnego w dostawach na lipiec staniała wprawdzie w Londynie we wtorek po godz. 10.00 o 13 centów, do 38,04 USD, ale nie ma szans na odrobienie poniedziałkowego gwałtownego skoku ceny aż o 4,6 procent.

Ropa w transakcjach elektronicznych na lipiec na giełdzie w Nowym Jorku staniała we wtorek o 11 centów, do 41,61 USD za baryłkę. W poniedziałek jednak surowiec ten zdrożał na giełdzie NYMEX o 4,5 procent, a na zamknięciu płacono za baryłkę 41,72 USD - najwięcej od czasu, gdy zaczęto handlować kontraktami na ropę w 1983 roku.

Do poniedziałkowych gwałtownych wzrostów cen ropy przyczyniły się też informacje grupy Royal Dutch/Shell która podała, że w Zatoce Meksykańskiej wstrzymano w sobotę pracę na platformie MARS, z której pompowano dziennie 150 tys. baryłek ropy i może ona być zamknięta przez najbliższe 2-3 tygodnie.

"W takiej sytuacji paliwowej, jaką mamy obecnie, rynek jest bardzo wyczulony na wszelkie zakłócenia i nie chodzi tu tylko o to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, ale także w innych regionach, w Wenezueli, Nigerii" - ocenił Turner.

Teraz rynek będzie czekać na środowe dane o zapasach ropy i paliw w USA. Analitycy spodziewają się, że amerykańskie rezerwy ropy zwiększyły się w ubiegłym tygodniu o 1,3 mln baryłek, a benzyny - o 800 tys. Są jednak małe szanse na to, aby dane te poprawiły nastroje w światowym handlu paliwami.