Ceny ropy spadły o prawie 60 proc. od lata ubiegłego roku i ponad 34 proc. w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Notowania surowca spadały ostatnio nieprzerwanie przez osiem kolejnych tygodni; to najdłuższa taka passa od 1986 roku.
W miarę jak przybywa niedobrych informacji na temat kondycji chińskiej gospodarki rosną obawy, że radykalnie spadnie popyt w kraju, który jest drugim co do wielkości konsumentem ropy na świecie. Inwestorzy obawiają się, że zarówno Chiny, jak i inne ważne wschodzące rynki zredukują import.
Na cenę ropy wpływa też rosnące wydobycie w USA; w sierpniu amerykańska produkcja surowca była o 11 proc. wyższa niż rok temu.
Pogrom na giełdach dotknął też ceny innych surowców, gdy w piątek okazało się, że sektor przemysłowy w Chinach kurczył się w sierpniu w najszybszym tempie od ponad sześciu lat. Rynki reagują ponadto na całą serię zawirowań w Chinach, jak utrzymujące się mimo interwencji Pekinu spadki na giełdach czy nieoczekiwana deprecjacja juana.
W piątek spadały w związku z tym notowania na giełdach europejskich, amerykańskich i w Tokio, a szczególnie ucierpiał sektor energetyczny; ponad 4-procentowy spadek giełdy w Szanghaju sprawił, że rynki te straciły około 2 proc.
Traciły też na wartości dewizy wschodzących rynków; niektóre z tych krajów desperacko starają się obniżyć wartość swych walut, by potanić koszty eksportu i zyskać pewną przewagę konkurencyjną. Tak też postrzegana jest decyzja Pekinu o dewaluacji juana. Inwestorzy martwią się, że doprowadzi to do niekorzystnych dla rynku wojen walutowych - komentuje AP.
Eksperci przewidują, że trend na rynku ropy utrzyma się; obecne spadki to najdłuższa taka seria od końca lat 80., kiedy ceny ropy spadły w ciągu pięciu miesięcy z około 30 dol. za baryłkę do 10 dol. OPEC zwiększył wówczas wydobycie, by odzyskać udział w rynku, na którym dobrze radziły sobie kraje niezrzeszone w kartelu.
Choć obecne załamanie cen zaniepokoiło OPEC, to jednak nie ma na razie sygnałów, by kartel miał zamiar zmienić swą obliczoną na obronę udziału w rynku politykę polegającą na utrzymywaniu bardzo hojnych limitów wydobycia.
30 lipca rosyjski minister energetyki Aleksandr Nowak i sekretarz generalny OPEC Abdullah al-Badri zapowiedzieli, że nie zmniejszą wydobycia ropy naftowej, mimo spadków jej cen.
Cena ropy poniżej 40 USD po raz pierwszy od 2009 r.
Po niepokojących danych na temat chińskiej gospodarki cena ropy w USA spadła piątek na krótko poniżej 40 dol. za baryłkę (39,86), po raz pierwszy od kryzysu w 2009 roku. Na zamknięciu notowań cena ropy U.S. crude wynosiła 40,45 dol. za baryłkę.