Cena za Prosper raczej nie porazi

Agnieszka Berger
11-05-2009, 00:00

We wtorek poznamy warunki wezwania na akcje Prospera. Torfarm obiecuje więcej niż minimum, ale na kokosy się nie zanosi.

Zdaniem szefa Torfarmu, rynek trafnie przewiduje ofertę

We wtorek poznamy warunki wezwania na akcje Prospera. Torfarm obiecuje więcej niż minimum, ale na kokosy się nie zanosi.

Dzisiaj wieczorem Torfarm, jeden z największych krajowych dystrybutorów leków, ustali cenę, jaką zaoferuje inwestorom za akcje mniejszego konkurenta, warszawskiej spółki Prosper. We wtorek Dom Inwestycyjny BRE Banku ogłosi w imieniu toruńskiej grupy wezwanie na akcje Prospera. Na informację o cenie z zapartym tchem czekają drobni akcjonariusze stołecznego hurtownika. Pierwsze zapowiedzi Torfarmu mocno ich zaniepokoiły, bo spółka zasygnalizowała, że za akcje zapłaci po około 5 zł. Tymczasem po ujawnieniu przez "PB" planowanego przejęcia za walory Prospera inwestorzy, licząc na wezwanie, płacili na rynku nawet po 7,5 zł.

Po ogłoszeniu przez Torfarm wstępnych warunków w sprawę włączyło się Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych (SII). SII zakwestionowało cenę proponowaną przez toruńską firmą, żądając by przy jej wyliczaniu spółka uwzględniła pośrednie przejęcie znaczącego pakietu akcji od Tadeusza Wesołowskiego, głównego akcjonariusza Prospera. Chodziło o walory Oktogon Investment, spółki należącej do fundacji FTP kontrolowanej przez rodzinę Wesołowskich. W posiadaniu Oktogonu jest znaczący pakiet akcji warszawskiej hurtowni. Cena akcji Prospera wyliczona na podstawie warunków tej pośredniej transakcji przekraczała 23 zł.

Dwie strony medalu

Jak zachowa się Torfarm? Po interwencji SII spółka zapowiedziała, że w wezwaniu zaoferuje inwestorom więcej niż minimum wynikające ze średnich notowań Prospera w ostatnim półroczu. Jednak na kokosy akcjonariusze stołecznego dystrybutora raczej nie mają co liczyć, bo z interpretacją SSI nabywca się nie zgadza, a prawnicy różnią się w opiniach.

— Opinia prawna była przygotowana przez kancelarię od dawna współpracującą ze stowarzyszeniem, więc jej wymowa nas nie dziwi. Uważamy, że postępujemy zgodnie z prawem, a jeśli chodzi o etykę… Codziennie otrzymuję po kilka e-maili — mniej więcej po równo od akcjonariuszy Prospera i Torfarmu. Jedni oczekują jak najwyższej ceny w wezwaniu, drudzy wręcz przeciwnie. Wobec których mamy być bardziej etyczni? — pyta Piotr Sucharski, prezes Torfarmu.

Zdaniem SII, Torfarm próbuje dzielić akcjonariuszy na lepszych i gorszych, dbając bardziej o interes własnych.

— Trzeba również pamiętać, że przejęcia Prospera to inwestycja, która przyniesie Torfarmowi długofalowe korzyści. Nie można jej rozpatrywać tylko w kontekście jednorazowo zapłaconej ceny — uważa Piotr Cieślak, wiceprezes SSI.

Rynek wie, co robi

Analitycy niechętnie prognozują warunki wezwania.

— Nie ma twardych danych, byłoby to więc wróżenie z fusów. Kurs Prospera wskazuje na to, że rynek spodziewa się ceny wyższej niż 5 zł. Nie sądzę jednak również, żeby Torfarm zdecydował się zapłacić 15,90 zł za akcję, czyli tyle, ile wynikałoby z uśrednienia ceny we wszystkich transakcjach — mówi Tomasz Sokołowski, analityk BZ WBK.

Piotr Sucharski przypomina, że Torfarm już wcześniej skupił na giełdzie 1 mln akcji Prospera, płacąc średnio po 6 zł za walor.

— Sądzę, że rynek próbuje w tej chwili przeprowadzić arbitraż i zbliżyć się do warunków spodziewanych w wezwaniu — dodaje szef toruńskiej spółki.

W piątek notowania Prospera zamknęły się na poziomie 7,44 zł.

Agnieszka Berger

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Berger

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Cena za Prosper raczej nie porazi