CenterNet Karkosika będzie miał opóźnienie

Katarzyna Latek
opublikowano: 2008-04-01 10:50

Wbrew szumnym zapowiedziom z końca ubiegłego roku, CenterNet (spółka z grupy Romana Karkosika) i Centertel nie podpisały do końca marca umowy. Nic więc dziwnego, że kurs Midasa, właściciela operatora, jeszcze nie znalazł dna.

Na podstawie umowy CenterNet miał rozpocząć działalność operacyjną infrastruktury z wykorzystaniem Centertela. Okazuje się jedna, że firmy przedłużyły lobowiązywanie listu intencyjnego do 1 maja.

CenterNet miał rozpocząć działalność jako MVNO (wirtualny operator) i MVNE (firma, pozwalająca innym podmiotom działać jako operator wirtualny). Następnym krokiem ma być budowa własnej infrastruktury. Do tego zobowiązuje firmę koncesja.

Obaj operatorzy mówią jednym głosem — pracują nad ostatecznym kształtem umowy oraz szczegółowymi warunkami porozumienia.

— Umowa z Centertelem jest ważna dla naszych planów biznesowych, dlatego też potrzebujemy nieco więcej czasu na negocjacje — mówi cytowany w komunikacie Leszek Siwek, prezes CenterNetu.

Prezes poinformował, że spółka ma już opracowane logo i nazwę swojej marki popularnej, skończyła najważniejszą część badań marketingowych, a dział sprzedaży prowadzi negocjacje związane z siecią dystrybucji.

— Nasze przygotowania do rozpoczęcia świadczenia usług telekomunikacyjnych weszły w decydującą fazę — podkreśla Leszek Siwek.

— Nie można wykluczyć, że spółka starała się o licencję z intencją szybkiego jej spieniężenia — zastanawia się Paweł Puchalski, analityk z DM BZ WBK.

Spółka jednak zapowiadała, że uruchomi własne usługi. Czy opóźnienie może wpłynąć na wyniki NFI Midas, w którego portfelu znajduje się CenterNet?

— Każde opóźnienie działa negatywnie na wyniki spółki. Poza tym na scenę wchodzą kolejni konkurenci i z każdym miesiącem walka o swoje miejsce na rynku staje się coraz trudniejsza — komentuje analityk.

Midas - kurs dzienny