Centra Biznesu konkurują dzisiaj z typowymi biurami

Radosław Górecki
opublikowano: 2001-01-23 00:00

Centra Biznesu konkurują dzisiaj z typowymi biurami

Rośnie zapotrzebowanie na alternatywne formy wynajmu

Richard Hazell, dyrektor regionalny firmy Regus, twierdzi, że centra biznesu są przyszłością rynku nieruchomości biurowych. Twierdzi on, że wydłuża się okres wynajmu powierzchni w tzw. hotelach dla firm, co świadczy, że klienci coraz rzadziej będą decydować się na tradycyjny wynajem. Nie wszyscy jednak podzielają tę opinię.

Centra Biznesu można porównać do usług hotelowych. Są to po prostu w pełni wyposażone biura, które można wynająć na krótki okres, czasami na kilka godzin. Decydując się na biuro w takim centrum nie trzeba zatrudniać recepcjonistki, kupować komputerów, mebli czy martwić się o herbatę w kuchni. Wszystko to zapewnia operator, a płaci się za stanowisko pracy, a nie za metry kwadratowe. Tak w skrócie można przedstawić ideę usług świadczonych przez firmę Regus.

To jest przyszłość

Richard Hazell jest przekonany, że usługi tego typu będą zyskiwały na popularności. Co więcej — będą wypierać z rynku tradycyjny wynajem.

— Uważam, że ten rodzaj wynajmu powierzchni biurowych w połączeniu ze świadczeniem dodatkowych usług to przyszłość rynku biurowego na świecie. Bardzo wiele firm korzysta obecnie z outsourcingu. Coraz więcej podmiotów zamiast kupować samochody, wynajmuje je. Podobnie jest z komputerami. Podpisanie przez firmę długoterminowej umowy najmu, moim zdaniem, nie jest dla niej korzystne. Uważam, że podmioty gospodarcze, ze względu właśnie na oszczędności będą skłaniać się do usług w naszym stylu — twierdzi Richard Hazell.

Z tymi dość śmiałymi wizjami nie zgadzają się przedstawiciele firm pośredniczących w tradycyjnym wynajmie powierzchni, co potwierdza zamieszczona poniżej sonda. Tymczasem wyniki finansowe Regusa są coraz lepsze. W 1999 r. obroty firmy na świecie osiągnęły 200,6 mln GBP. Dochód w ujęciu globalnym wzrósł o 123 proc., do 115 mln GBP w III kwartale 2000 r. (w 1999 r. — 51,7 mln GBP).

Na coraz dłużej

Regus postrzegany jest bardzo często jako firma oferująca wynajem biur na krótki czas. Richard Hazell wyjaśnia, że nie do końca jest to prawdą.

— Niektóre firmy na świecie mają swoje siedziby w naszych centrach po kilkanaście lat. Nie muszą tracić czasu na organizowanie pracy recepcji, kupować wyposażenia, bo to my zajmujemy się tym wszystkim. Mamy też klientów, którzy wynajmują u nas biura na 2-3 dni i mamy również takich, którzy korzystają z naszych usług od kilku lat. Generalnie obserwujemy tendencję do wydłużania się czasu korzystania z takich usług. To są obserwacje tendencji występujących w Europie Zachodniej. Potwierdzają one tezę, że takie usługi będą zastępować tradycyjny wynajem — mówi Richard Hazell.

Usługi Regusa nie są tanie. Analitycy rynku biurowego w Polsce uważają, że korzystają z nich głównie firmy zagraniczne, badające rodzimy rynek. Początkowo nie potrzebują one zbyt wielkich powierzchni i dlatego korzystają z takich usług. Richard Hazell nie chce zdradzić, ile kosztują usługi jego firmy.

— Wszystko zależy od indywidualnych negocjacji, poza tym jest zbyt wiele czynników określających cenę, aby można było tu podać jakieś konkretne sumy — mówi Richard Hazell.

Nie chce on także ujawnić kwoty, jaką Regus zainwestował w Polsce i jak szybko te pieniądze mają się zwrócić.

— Ponieważ jesteśmy notowani na londyńskiej giełdzie oraz na Nasdaqu, to szczegółowe dane finansowe przekażemy 27 stycznia 2001 r. Obiecuję, że przedstawimy także dane dotyczące naszych inwestycji w Polsce — zapewnia Richard Hazell.

Konkurencja już startuje

Regus działa w Polsce od 1996 r. W tym czasie otworzył trzy centa biznesowe w Warszawie. Pierwsze w hotelu Sheraton, a następne w biurowcu Atrium i Warszawskim Centrum Finansowym.

— W planach mamy otwarcie centrum na warszawskim Mokotowie, a dokładnie w kompleksie Wiśniowy Biznes Park. Szukamy także możliwości otwarcia takich centrów w innych miastach Polski. Najbardziej prawdopodobne lokalizacje to Poznań, Trójmiasto, Szczecin — informuje Richard Hazell.

Na rynku pojawiła się też firma z kapitałem irlandzkim, która otworzyła centrum biznesowe w warszawskim biurowcu Roma Office Center. Centrum biznesu powstanie również w warszawskim biurowcu Warsaw Trade Tower. Otworzy je firma Healey & Baker, jednak będzie to usługa trochę innego rodzaju. Przede wszystkim minimalny okres najmu to 6 miesięcy, a biura nie będą umeblowane.

— Myślę, że w Polsce pojawią się też i inne firmy świadczące usługi tego typu. Nam pozostaje cieszyć się z tego, ponieważ one nie są naszymi głównymi konkurentami. Naszą konkurencją jest tradycyjny wynajem. Jeśli na rynku pojawią się podmioty świadczące usługi podobne do naszych, to pomogą nam w rozpropagowaniu naszej idei — mówi Richard Hazell.