Centra usług kuszą emigrację

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2010-04-15 07:02

Już co piąty pracownik zatrudniony w sektorze usług biznesowych to osoba, która wróciła z zagranicy. Uwzględniając niższe koszty życia, polskie wynagrodzenia są konkurencyjne

Sektor SSC/BPO, czyli centrów usług działających na rzecz jednej grupy lub pracujących dla klientów zewnętrznych, jest świetnym wabikiem na Polaków, którzy wyjechali z kraju szukać pracy. W krakowskim oddziale UBS stanowią oni już 12 proc. zatrudnionych.

W ubiegłym roku pracowników z zagranicy znacznie przybyło w centrach usług.
W ubiegłym roku pracowników z zagranicy znacznie przybyło w centrach usług.
None
None

W ubiegłym roku nastąpił przełom i pracowników z zagranicy znacznie przybyło w centrach usług. Co dziesiąty, a niekiedy nawet co piąty człowiek zatrudniony w 2009 r. przez największe centra w Polsce, to emigrant — wynika z najnowszego badania Związku Liderów Sektora Usług Biznesowych (ABSL). Najwięcej takich przypadków zanotował łódzki Infosys i krakowski UBS.

Także w tym roku należy się spodziewać, że wielu emigrantów wróci do Polski, by pracować w centrach usług. Np. we wrocławskim centrum Hewlett-Packard 15 proc. złożonych ostatnio aplikacji o pracę pochodzi od osób, które dziś przebywają za granicą. Zapotrzebowanie na pracowników do centrów usług jest bardzo duże, a będzie jeszcze większe. ABSL szacuje, że w ciągu kilku lat liczba zatrudnionych w sektorze SSC/BPO wzrośnie z 40 do 70 tys. Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) prowadzi ponad 30 projektów z sektora nowoczesnych usług.

Więcej w czwartkowym "Pulsie Biznesu"

Możesz zainteresować się również: